śluz i pomiar temp.- JAK TO DZIAŁA?

Najłatwiej obliczyć dni płodne na podstawie obserwacji cyklu miesięcznego, zajrzyj: http://www.poradnia.pl/rozmaitosci/fert.html
Jeśli chodzi o temperaturę: Trzeba ją mierzyć każdego ranka o tej samej porze, przed wstaniem z łózka, a dane nanosić sobie na wykres. W czasie owulacji temperatura rośnie do 37st C i utrzymuje się na tym poziomie aż do miesiączki. Pamiętaj jednak że aby mozna bylo swobodnie sugerować się metodą termiczną należy przeprowadzać obserwacje conajmniej pół roku.

 

bezpieczna miłość

oj tak.. metody naturalnego planowania rodziny czy tez naturalne metody antykoncepcji (zależy co kto oczekuje, ale to samo, czyli tzw. kalendarzyk, metoda objawowo-termiczna itp) są strasznie zawodne.. zawodzą kobiety, które stosuja je jako antukoncepcję, ponieważ wiele dzieci w taki sposób sie poczyna własnie, ale zawodza i kobiety starające sie o dziecko, które co miesiąc przechodzą rozczarowanie 'nie byciem' w ciazy..
jak napisała mrau - wystarczy stres, zmiana klimatu, choroba, albo zwykłe widzi mi się organizmu i całe tabele, wykresy, pomiary temperatury, obserwacje nadają sie tylko i wyłącznie do kosza..
jak byłam u gin to mi powiedział, że coraz częściej spotyka się z owulacją w drugiej połowie cyklu.. niby kobieta myśli, że już po, a tu zonk.. no i nikt nie jest jasnowidzem, zeby wiedziec kiedy wystąpi nastepna miesiączka..
no i jeszcze jeden fakt - jakiekolwiek zabezpieczenie już daje jakieś poczucie bezpieczeństwa, podczas gdy stosunek bez zabezpieczenia szybko prezradza sie w nerwówkę 'a co jeśli jestem w ciaży.. mogliśmy chociaz gumki kupić' itp... a stresów w życiu nam raczej nie potrzeba, wiec lepiej sie zawsze zabezpieczać (jak nie tabsy to przynajmniej prezerwatywy) i uchronić się od nerwicy..

Pytanie

aż strach pomysleć,co tu się będzie działo w wakacje...
o ile sobie przypominam,to rozmnażanie było w 2 klasie gimnazjum i tam o cyklu miesiączkowym było dużo i dobrze powiedziane.
na ale widać chłopców to nie obchodzi-po co się mają uczyć,skoro to babska sprawa?
nie wszystkie nauczycielki są takie jak moja,co to piłowała z tego ile wlazło a do odpowiedzi wołała chłopaków bo "wy,dziewczyny po prostu musicie to wiedzieć i to dyshonor was z tego pytać".a jedno z najbardziej punktowanych pytań na sprawdzianie brzmiało "szczegółowo omów cykl miesiączkowy kobiety i narysuj odpowiedni wykres".

Pytanie

Cytat:jedno z najbardziej punktowanych pytań na sprawdzianie brzmiało "szczegółowo omów cykl miesiączkowy kobiety i narysuj odpowiedni wykres".



no co ty? to ja do teraz nie umiałbym tego narysować:P ani omówić... pozatym mnie w szkołach tego nie uczono:P

 

bezpieczna miłość

pozwolę sobie skopiować moja wypowiedź z wątku o identycznym topicu i tym samym temacie:

metody naturalnego planowania rodziny czy tez naturalne metody antykoncepcji (zależy co kto oczekuje, ale to samo, czyli tzw. kalendarzyk, metoda objawowo-termiczna itp) są strasznie zawodne.. zawodzą kobiety, które stosuja je jako antukoncepcję, ponieważ wiele dzieci w taki sposób sie poczyna własnie, ale zawodza i kobiety starające sie o dziecko, które co miesiąc przechodzą rozczarowanie 'nie byciem' w ciazy..
wystarczy stres, zmiana klimatu, choroba, albo zwykłe widzi mi się organizmu i całe tabele, wykresy, pomiary temperatury, obserwacje nadają sie tylko i wyłącznie do kosza..
jak byłam u gin to mi powiedział, że coraz częściej spotyka się z owulacją w drugiej połowie cyklu.. niby kobieta myśli, że już po, a tu zonk.. no i nikt nie jest jasnowidzem, zeby wiedziec kiedy wystąpi nastepna miesiączka..
no i jeszcze jeden fakt - jakiekolwiek zabezpieczenie już daje jakieś poczucie bezpieczeństwa, podczas gdy stosunek bez zabezpieczenia szybko prezradza sie w nerwówkę 'a co jeśli jestem w ciaży.. mogliśmy chociaz gumki kupić' itp... a stresów w życiu nam raczej nie potrzeba, wiec lepiej sie zawsze zabezpieczać (jak nie tabsy to przynajmniej prezerwatywy) i uchronić się od nerwicy..

Temperaturki i wszystko na ich temat.

W czasie jajeczkowania wzrasta poziom progesteronu - hormonu, który sprzyja utrzymaniu ewentualnej ciąży. Jednocześnie zwiększa on ciepłotę ciała. W dniu owulacji temperatura gwałtownie podnosi się o 0,5 - 1C i stopniowo obniża się aż do wystąpienia miesiączki. Trzeba więc codziennie rano, jeszcze przed wstaniem z łóżka, sięgnąć po termometr. Wyniki najlepiej odnotowywać na papierze milimetrowym, wtedy dzień owulacji uwidoczni się na wykresie, jako linia gwałtownie wznosząca się do poziomu ponad 37C. 5 dni przed tym skokiem temperatury i 4 dni po nim to okres zalecanej wstrzemięźliwości w kontaktach seksualnych.

Metoda termiczna polega na systematycznym, codziennym mierzeniu i dokładnym zapisywaniu temperatury ciała (tuż po przebudzeniu i zawsze tym samym termometrem). U zdrowej kobiety w czasie jajeczkowania ciepłota ciała nieznacznie spada, a następnie podnosi się, często nawet do 37,5C. Przez całą drugą połowę cyklu utrzymuje się na tym poziomie. Od 3 dnia podwyższonej temperatury zaczyna się okres niepłodny. Na początku stosowania metody termicznej należy przez co najmniej sześć cykli współżyć tylko po owulacji.

to cytat "podręcznikowy".

Temperaturki i wszystko na ich temat.

uzupełniając: jeśli skok był, tylko mniejszy np. 0,1 st. C to cykl był prawdopodobnie owulacyjny,
najlepiej to widać na wykresie, i często dopiero jak się ileś tych wykresów (prawdziwych, nie książkowych!) zobaczy to się go zauważa (ja tak miałam)

Cykl może być krótszy, taki sam lub dłuższy od "zwykłego".
Oczywiście, że w takim cyklu krwawienie występuje (nowy cykl zaczyna się od 1-go dnia miesiączki)

jeśli masz łatwy dostęp do netu może spróbujesz wpisywać obserwacje na stronie feritility friend (po angielsku) - pomoze interpretować obserwacje (link do galerii wykresów)

Testy ciążowe

Metoda termoczno-objawowa polega na codziennym mierzeniu temperatury ciała(najlepiej rano jeszcze w lóżku) zapisuje się temperaturę na wykresie np w zeszycie. Cykl miesięczny dzieli się na trzy części: Czas miesiączki i tuż po niej, czas owulacji i czas przed miesiączką. Jeśli codziennie mierzysz temperaturę zauważasz na wykresie, że w pewnym momencie w połowie cyklu temperatura ciała podwyższa się, jest to tzw skok temperatury nawet do 37 stopnii-to jest narmalne. Moment podwyższenia temperatury oznacza owulację-to okres płodny-utrzymuje się ok 3 dni. Po podwyrzszeniu temperatury następuje jej spadek, do czasu miesiączki jest okres niepłodny. Czas niepłodny przed owulacją jest domyślny bo wiele czynników, również zewnętrznych, ma wpływ na czas wystąpienia owulacji. Trzeba odjąć od pierwszego dnia owulacji 6-8 dni, wcześniejszy czas jest niepłodny.Jeżeli doda się do tego obserwację śluzu( metoda Billingsów): w czasie dni płodnych śluz jest przejrzysty, bardzo rozciągliwy jak białko kurze, a w czasie okresu niepłodnego śluz jest gęsty, biały, nieelastyczny, po prostu niepłodny-łatwo to rozróżnić, połączenie tych dwóch metod daje dużą pewność. Napewno ta metoda jest znacznie bardziej wymagająca, ale nie ingeruje się w organizm, poznaje własne ciało, no i w razie decyzji o powiększeniu rodziny wiem kiedy najpewniej mogę zajść w ciążę Polecam książką dr. Fijałkowskiego "Dar rodzenia" tam wszystko jest dokładnie objaśnione.

NMPR

Dziś wzięłam ostatnią pigułkę...od jutra zaczyna sie coś zupełnie nowego czego sie troche boję Za parę dni miesiączka a potem zaczyna się jazda jestem nafaszerowana wiedza teroretyczną boję się tylko, że ta wiedza nie wystarczy...to znaczy nic złego się nie stanie jak zajdę w ciążę już w pierwszym czy drugim cyklu, ale chciałabym chociaż widzieć czy potrafię przeprowadzić coś takiego jak NPR. Boję sie też jak będzie sie zachowywało moje ciało po odstawieniu pigułek. Słyszałam dwie wersje:
1-twarz i plecy pokrywa trąd(trądzik jak nie wiem co) pierwsza miesiączka z odstawienia jest normalnie ale druga już nie nadchodzi i trzeba faszerować sie hormonami na wywołanie, że są wciąz plamienia, że nie mozna zajść w ciążę bo owulacja nie wraca, że natychmiast rodza sie trojaczki, ze wykresy temperatury warjują, że slubzu wogóle nie da sie określić.
2-to wersja wręcz iddylliczna, a mianowicie wszystko wraca naturalnie do normy, pierszy wykres jest moze troche zwichrowany ale da się z niego wyczytac skok temperatury, a następne tez sa tak jak przed braniem pigułek, kobietka bez problemu zachodzi w ciążę wtedy, gdy uzna ze juz czas.
Nie wiem w co wierzyć, pierwsza wersja to głównie informacje z forum internetowego na ten temat, nie wiem czy te katastroficzne wizje to tylko taki szpan(kobiety nieraz sie prześcigają, która miała gorszy poród, odstawienie pigułek, pierwszy raz itp tylko po to by pobiadolić i koloryzują przy tym co tylko sie da). Druga wersja to doświadczenie mojej koleżanki przekazane twarza w twarz. Sama już nie wiem...

NMPR

Dzieki dziewczyny za wszystkie dobre i mądre słowa! Co ja bym bez was zrobiła? Niczka na pewno i na ciebie już niedługo przyjdzie czas
Co do długości miesiączki to dziś jest 34 dzień, zwykle mam 30 dniowe cykle. ale dziś temperatura spadła na łep na szyję i chyba jednak dostanę misiączki albo dziś albo jutro...poczekam trochę z tym testem, jeszcze ze dwa dni. Zobaczymy co bedzie i co pokaże wykres. ale juz nie boje sie tego, ze mogłabym być w ciąży, mąż gładzi mi brzuch i widzę jaki jest szczęśliwy choc pewnie też się boi. Dziś poczułam, ze nie bedę juz sie tak kurczowo trzymać tego by w ciążę nie zajść i z tego wniosku bardzo sie ciesze

NMPR

Hmmm...cykle w czasie brania pigułek to tak naprawdę nie sa prawdziwe cykle. Taki stan sztucznego podtrzymywania przez hormony moze trwać jeszcze troche po odstawieniu, może stąd te cykle 4 tygodniowe. Potem organizm przejął sprawy w swoje ręce stąd PMS i skoki w długości cykli.
Co do pracy w nocy i mierzenia temperatury to z tego co wiem można bez problemu prowadzic obserwacje. wystarczy mierzyć temperaturę po 3 godzinach nieprzerwanego snu, wtedy pomiar jest miarodajny i bez problemu możesz robic wykres, do tego obserwacja sluzu i wszystko bedzie jasne. Spróbuj warto poznać siebie
Dziś zadzwoniłam do mamy i pocgwaliłam się, ze dostałam miesiączki, pierwszej po odstwieniu pigułek, wykres wyszedł piekny, wszystko jak na dłoni. Mama tak sie ucieszyła, pogratulowała mi pomyślnego wprowadzenia npr. Cieszę się z tej zmiany, uwazam, że było warto

NMPR

znam małżeństwo które zdecydowało się na maleństwo dopiero po 4 latach stosując npr, więc wcale nie znaczy, ze odstawiając pigułki decydujesz się na ciążę. Naprewno trzeba mieć do tego cieprliwość, dużo czytać wczeniej by mieć wiedzę jak interpretować wykresy, ale to wszystko sprawia radość. No i jest jeszcze kwestia jak podchodzisz do czasowej wstrzemiężliwości...bo to juz kwestia osobista. Zastrzegam tylko, ze nie jestem fanatycznie religijną katoliczką, wogóle nie jestem katoliczką a npr to nasz wspólny wybór a nie przymus. Po prstu podoba mi się prostota tej metody i to, że moge decydowac co, jak i kiedy, czego wbrew pozorom nie dają pigułki...
A co do nieregularnych cykli to to wcale nie jest przeciwskazanie. Po prostu obserwujesz swoje ciało, temperaturę i czekasz co ci pokaże wykres. Zrobi to wcześniej czy późnie ale zrobi to zalezy kiedy masz owulację. Taka obserwacja daje przynajmniej świadomość tego co się kiedy dzieje i czy wogóle sie dzieje. Pokazuje kiedy masz owulację, czy faza poowulacyjna jest odpowiednio długa=czy mozna zająć w ciążę, jeśli nie to wiesz co musisz leczyć. wykres pokazuje kiedy dostaniesz miesiączki, kiedy zaszłaś w ciązę...wszystko to widac na wykrsie. dla mnie to sa plusy przewyzszajace pigułki, ale oczywiście sama zdecydujesz czego potrzebujesz

NMPR

Dafnie mimo mitów na ten temat nie ma możliwości by w jednym cyklu były dwie owulacje co innego uwolnienie dwóch jajeczek w jednym czasie ale w dwóch różnych momentach jest niemożliwe. A co do miesiączki przy temperaturze 36.8 to nie jest anomalia nieraz bywa tak, ze u niektórych kobiet spadek temperatury następuje już po rozpoczęciu miesiączki.
Też jestem ciekawa jak wygladają wasze wykresy dla mnie npr to temat studnia, wciąż coś czytam, kopię i się dokształcam, fascynuje mnie mój organizm i to jak to wszystko działa. Z nic w wiecie nie wróciłabym do pigułek!
wykres w FF.

NMPR

Gdy odstawisz tabletki to za parę dni zwykle przychodzi miesiączka. Pierwsza miesiączka jest jeszcze z odstawienia pigułek ale jej pierwszy dzień przyjmuje się za pierwszy dzień nowego cyklu. To bardzo ważne by zawsze zaznaczać jako pierwszy dzień cyklu, pierwszy dzień miesiączki. Przez cały miesiąc mierzysz codziennie temperaturę w pochwie, odbycie lub ustach(najbardzie odradzane jest mierzenie w ustach ze wzgledu na dużą zmiennośc temperatury co ma wpływ na wykres) przez ok 5-7 min, zawsze o tej samej godzinie i w tym samym miejscu przez cały cykl, przynajmniej po 3 godzinach nieprzerwanego snu.
Pomiar robi się przed wstaniem z łóżka i wykonaniem jakiejkolwiek czynności tj zjedzenie czegoś, zapalenie papierosa itp
Równocześnie prowadzi się codzienną obserwację śluzu i zapisuje się codziennie wieczorem jej efekt.
Wynik nanosisz na wykres w tabelce. Zwykle pierwszych parę cykli po pigułkach ma różne zachwiania. Zazwyczaj śluz jest trudny do określenia lub owulacja występuje po długim czasie, ale też może wszystko wrócić do normy odrazu(tj u mnie). Trzeba cierpliwości by wszystko sie unormowało.
Ta metoda jest fajna nie tylko ze względu na zdrowie, wiem też kiedy mogę próbowac zajśc w ciążę, kiedy nie, wiem czy jestem w ciązy, wiem kiedy dostanę miesiączki(tuż przed miesiączka temperatura mocno spada). Mi sie to bardzo podoba, mężowi też, bez problemu radzimy sobie z czasową wstrzemięzliwością...mogę puścić wodze wyobraźni Polecam! Sama nie wróciłabym już do pigułek.

NMPR

1.o stałej porze
2.zawsze tym samym termometrem(jeśli się zbije lub zepsuje zaznaczyć w wykresie zmianę na nowy)
3.zawsze w tym samym miejscu(usta, pochwa, odbyt)przez cały cykl.
4.po min 3 godzinach nieprzerwanego snu.
5.ważne by zaznaczać pierwszy dzień miesiączki jako pierwszy dzień cyklu.
Mierzenie temperatury to fajny sposób poznania swojego ciała co pomaga odsunąć ciążę w czasie lub "pomóc" naturze w poczęciu potomka. Jesli przestrzega sie zasad to jest to bardzo skuteczna metoda, porównywalna w skuteczności do pigułek.
Warto wiedzieć, że obserwowanie swojego cyklu pomaga w zaplanowaniu płci dzieciątka. Częściej rodzą się dziewczynki gdy dochodzi do zapłodnienia przed owulacją, plemniki żeńskie są bardziej odporne na ph w pochwie, gdy męskie wymiękną, zeńskie poczekają na owulację.
Jesli do zapłodniania dojdzie w okresie owulacji, wzrasta prawdopodobieństwo poczęcia chłopca, bardziej sprzyjające plemnikom męskim ph sluzu podnego, plemniki męskie są mniejsze=lżjsze, szybciej sie przemieszczają w sluzie płodnym.
Ziuzia powodzenia

NMPR

A ja przez chwilę byłam wściekła właśnie na nmpr. Mierzyłam temperaturę jakieś 3 miesiące, co prawd żadnego z cykli nie doprowadziłam do końca ( w przypadku pierwszych 2 pod koniec cyklu - dwa lub 3 dni przed miesiączką zawiodły mnie termometry - pierwszy się zepsuł, a drugi stłukłam :D) a w trzecim cyklu, gdy już wszystko było na dobrej drodze, żeby go zakończyć zaszłam w ciążę - więc npr mnie zawiodło, ale nie zmienia to faktu, że jestem bardzo szczęśliwa :) że dzidzia sama wybrała moment, kiedy się ma pojawić w naszym życiu :)

Ale wracając do tematu, nie wiem dlaczego tak się stało, bo w zasadzie pilnowałam temp, co prawda początkowo mierzyłam temp o różnych godzinach, ale zawsze po przebudzeniu, z wykresu nie mogłam przez to odczytać kiedy była owulacja, ale sugerowałam się wcześniejszymi dwoma i wydawało mi się, że już w tym cyklu nie ma szans na dzidzię, więc przytulaliśmy się mocno z mężulkiem a tu niespodzianka :D

Tyle, że teraz nie wiem co sądzić o npr....

NMPR

kalendarzyk to po stosunku przerywanym najmniej skuteczna metoda unikania ciąży. Polega na założeniu, że każda kobieta ma mniej więcej 28 dniowy cykl, a owulacja przypada w 14 dniu cyklu. Dla pewności dodaje się jeszcze chyba pięć dni w przód i pięć dni w tył od daty owlacji co ma wyeliminować możliwość zajścia w ciążę. Tyle, że każda kobieta ma różną długość cyklu, zmienia się to nawet z miesiąca na miesiąc, a zakładanie, że owulacja jest dokładnie 14 dnia cyklu prowadzi wprost do nieplanowanej ciąży.
Npr to metoda opierajca się naznajomości cyklu, samoobserwacji i umiejętnego odczytywania objawów temperatur i śluzu. Stosowana we właściwy sposób ma taką samą skuteczoć w zapobieganiu ciąży jak pigułki.
Polega ona na codziennym mierzeniu temperatury o tej samej godznie, tuż po przebudzeniu się, notowaniu wyniku w wykresie o codziennej obserwacji objawu śluzu. Kobieta poprzez samoobserwację wyzncza na podstawie objawów moment owulacji.
Npr w odróżnieniu od kalendarzyka nie przewiduje mgliście okresu owulacji, na wykresie temperatury wyraźnie widać kiedy było owulacja. Można też przewidzieć czas miesiączki lub wiedzieć dokładnie kiedy doszło do zapłodnienia. Warto nabyć wiedze o swoim ciele i umieć odczytywać jego sygnały, to nie wymaga wielkiego wysiłku a daje wielką frajdę

NMPR

dawno nie zagladałam na forum. ktos pytał ile się staramy - ok rok. tzn dopiero teraz sobie to uswiadomilismy - bo wczesniej poprosty szlismy na żywioł bez zabezpieczeń . lekarz kazał mi mierzyć tempke zeby sprawdzić czy u mnie wszystko ok z cyklem i stwierdził ze mam"podręcznikowy" wykres. tak tez myslałam ze jest ok bo nigdy nie miałam problemów z regularnością miesiączki - co 28 - 30 dni jak w zegarku. dalej mierze tempke bo jakos sie przyzwyczaiłam - pozatym to jeszcze może się przydać jakby męża wyniki były złe. idziemy się badac w środę. mam nadzieje ze wyniki będa przed świętami. uwazam ze najgorsza prawda jest lepsza niż niepewność. zresztą jakos się wyluzowałam - pomyslałam ze skoro mamy siebie to nic nas nie złamie.

NMPR

W końcu dostałam miesiączki!!!

Po 40 dniach mając cykle 31-33 dni trochę się już wystraszyliśmy!
Jeszcze to forum, bardzo bardzo wyostrzyło moje zmysły!
To co do tej pory nigdy nie przeszłoby mi nawet przez myśl stało się teraz bardzo ważne. Każda obserwacja mojego ciała jest teraz niesamowicie wnikliwie interpretowana.
Ciągłe czytanie o ciężarnych foremkach,jajeczkowanie, cykle no i masz niezłe opóźnienie!

Teraz z radością rozpoczynam mój pierwszy pełny cykl!!
Już się nie mogę doczekać jak mój organizm będzie reagować na to co mu zafunduję w tym cyklu.
A dziś nawet zrobiłam sobie taki idealny wykres do moich potrzeb, przedruczyłam go i będę codziennie malować co tam czas przyniesie> Tworząc go wzorowałam się na tym stworzonym przez Gwiazdeczkę.
Dziękuję Kochana :*

Aha jeszcze jedno- zostaję przy moim termometrzyku elektronicznym z dokładnością do 0,1. Rzeczywiście wszelkie skoki spadki są bardzo dobrze widoczne!!!

NMPR

czyli tak... w ogóle najprościej by było gdybyś wprowadzała dane do jakiegos wirtualnego wykresu. Dziewczyny korzystają z różnych stronek - polskiej http://28dni.pl lub anglojęzycznej http://fertilityfriend.com

Co do Twoich tempek, to owu miałaś na moje oko 14 dc a od 15 dc zaczęła się faza wyższych temperatur czyli faza lutealna. Od 18 dc możesz przyjąc koniec płodności czyli początek niepłodności poowulacyjnej. Trwa to do pierwszego dnia nast. miesiączki który jest pierwszym dniem nowego cyklu.

Mam nadzieję że coś Tobie pomogłam

POCZEKALNIA II kreseczek :)

Polu test powinno sie robić najwcześniej w dniu spodziewanej miesiączki. Z twojego wykresu wynika że owu miałaś 17 dc. dzisiaj jest 30 dc. , teoretycznie cykl powinien być 31 lub 32 dniowy u ciebie. wydaje mi się że test zrobiłaś jednka za wcześnie, hcg mogło być zbyt niskie, poza tym tempka narazie ci nie spada, a bóle głowy i tkliwe piersi, to może być objaw zarówno zbliżającej się @, jak i dzidziusia. Poczekaj jeszcze kilka dni, nie spiesz sie z testem, jak nie przyjdzie @, to wtedy zrób test. Ja czekałam z testem do 36 dc. chociaż @ powinna przyjść w 30 dc. Powodzenia i nie martw się.... ....Pozdrowienia dla wszystkich ode mnie id od mojej fasolci, dzisiaj zaczynamy 8 tc.

WRZEŚNIOWE STARANKA :))

Dora jesli masz normalnie cykl 28 dni to owu przewaznie wystepuje miedzy 11 a 15dc.Nie jest to jednak regula,jesli masz problem z hormonami moze Ci sie to przestawic(ja mialam pozno bo 17dc ,ale mialam problemy-teraz jestem na clo i problem znikl).najlepiej miec usg wtedy widac wielkosc pecherzykow i odpowiednio mozna sie wstrzelic z testem.Ja patrze tez na wykres temperaturowy-jest w tym pomocny.

Gin zalecil zrobic mi bete w dniu spodziewanej miesiaczki-jak nie dostane to mam isc i ja zrobic i bedzie wtedy wszsytko jasne!w czwartek mam miec @,mam nadzieje,ze nie dostane i pojde na ta bete i ze w ogole nie dostane!

Objawy wczesnej ciąży

Zrobilam wykresy na FF i wyszlo mi tak:
1 cykl (po odstawieniu pigułek) - cykl 26 dni, owu 16dc i faza lutearna (czy jakos tak) 10 dni. Wiec chyba nie jest zle?
2 cykl (obecny) - owu mialam 17 dc (w tej chwili ta faza wynosi 9 dni) ale @ na razie nie ma i modle sie aby nie nadeszla
A teraz moje pytanko (moze troszke glupie) nie wiem jak dlugie cykle bede miala bo to dopiero moj 2 po pigulkach, przytulalismy sie mocno 2 i 3 dni przed owu i rano 1 dzien po owu - szanse chyba sa spore, ale kiedy moge najwczesniej zrobic test jesli doszloby do zaplodnienia? Podobno w 1 dniu spodziewanej miesiaczki ale ja niestety nie wiem jak dlugi bedzie ten cykl, a do cierpliwych niestety nie naleze . Juz sie pale z ciekawosci bo mezus sie dopytuje ze bedzie tata , Planuje zrobic tescik w wigilie to bylby 30 dc i 13 dzien po owu czy test moze dac wiarygodny wynik?

Objawy wczesnej ciąży

U mnie nadal bez zmian i @ jak narazie się nie pojawila a temperaturka cały czas podwyższona. Piersi bolą i są nabrzmiałe, ale u mnie jest tak zawsze przed okresem. Bardzo bym chciała, żeby to było to o co staramy się już od roku. Za każdym razem, gdy zbliża się termin miesiączki doszukuję się u siebie wszelkich objawów ciąży i za każdym razem jest ogromne rozczarowanie. Nie obchodzi się też bez łez. Czasami tracę nadzieje, że kiedykolwiek się uda, ale z nowym miesiącem odzyskuję wiarę i dalej staramy się o tą maleńką kruszynkę. W następnym cyklu będę baczniej obserwować wszystkie objawy owulacji, wtedy nie będzie może takiego zamieszania w moim wykresie. Za parę dni zatestuje ponownie o ile wcześniej nie pojawi się @.

Castagnus a plamienia, problemy z płodnością i hormonami

Ale może jestem niemądra że zaczęłam brać Cast? Co mnie skłoniło - bardzo bolesne miesiączki (tabletki nie pomagają) i chęć wyregulowania cyklu. Nie badałam hormonów. Mam bardzo mało płodnego śluzu (po jednym cyklu brania wiesiołek nie pomógł - teraz będę brała do 10dc i zobaczymy czy coś się zmieni).
Ale dzisiaj rano znowu miałam pytanie - czy Cast mógł podnieść mi tempkę. Ostatnio ładnie wykres spadał, a od wczoraj biorę Cast i dziś rano tempka mi skoczyła. Już sama nie wiem. Może chcę przedobrzyć (kota też idzie zagłaskać )
Pomóżcie. Brać Cast czy dać sobie spokój i czekać co będzie?

trzymam kciuki za starajace

Eire poprzedni cykl był taki długi właśnie dlatego, że wcześniejszy wywołałam Luteiną. Fakt, że skutecznie, ale Luteina skróciła fazę lutealną i cykl trwał zaledwie 19 dni. Poszłam do innego lekarza a on mi doradził żeby nie wywoływać sztucznie miesiączki tylko czekać aż organizm się sam unormuje. Wcześniej brałam Cilest żeby uregulować miesiączkę, ale to nie pomogło. Chyba dam sobie spokój ze staraniem się, zajmę się karierą, a jak dzidzia się pojawi to będę się tym cieszyć. Wyrzucam do kosza wszystkie wykresy, od dziś nie ważne kiedy będzie owu. Skoro nie da się zaplanować ciąży to może odrobina spontaniczności pomoże.

LUTOWO - MARCOWE SZCZĘŚCIA :)

Dmadelaine dzięki za serdeczne przywitanie. Po raz pierwszy zaczynam staranie o dzidzię. Były podejrzenia, że jestem w ciąży, ale dziś dostałam @ (powtarzałam kurację luteiną, bo pierwszy raz nie wywołał miesiączki i znowu poszłam do gina zrobić USG, które tak na 100% nie wykazało ani braku ciąży ani ciąży, miałam zrobić test i w razie negatywnego wyniku powtórzyć kurację - biorę luteinę 2 dzień). Pojawił się pomysł obserwacji swojego cyklu no i zapragneliśmy bez względu na wszystko starać się o dzidzę. Ja już bardzo dawno temu byłam gotowa na przyjęcie maleństwa, ale zawsze odkładałam to na później do czasu aż zrozumiałam, że tak naprawdę nigdy nie będzie odpowiedniego momentu. Mam 24 lata i to najlepszy okres na to by zacząć się starać.

Tak mierzę temperaturę, to moje początki, więc pewnie będę miała kilka pytań dotyczących interpretacji wykresu.

praktyka dla poczatkujacych

Wszystko jest ok. Szyjka pokrywa się ze śluzem,więc nie tak do końca "wszystko sobie" a temperatura.. NPR określa dni najwyższej płodności a nie "owulację tego itego dnia".
Wszystkie książkowe wykresy są przykładowe - tak, jak przykadowy jest cykl trwający 28 dni, owulacja przypadająca na 14 dni przed miesiączką i ciąża przy temp. 37 stopni.

U Ciebie okres płodności przypada na przedział - od 23 dc do dzisiejszego wieczora.
Od pierwszego dnia, w którym obserwujesz pierwszy objaw (w Twoim przypadku - śluz najwyższej płodności oraz wysokoumieszczona oraz otwarta szyjka)..
Owulacja natomiast może wystąpić na 3 dni przed szczytem śluzu oraz na 3 dni po nim jak i na 4 dni przed wzrostem temperatury oraz do drugiego dnia wyższej. W takiej sytuacji objawy nie muszą się pokrywać. Najważniejsze, że wystąpiły szczyty: śluzu i szyjki - oraz wzrost temperatury w czasie mniej odległym od siebie - niż 3 dni.

praktyka dla poczatkujacych

Worowy wykres to szczyt śluzu i szyjki w przeddzień wzrostu temperatury. Ale o tym"wzorze" pisałam odnośnie książkowych przykładów, gdzie cykl = 28 dni, owulacja = dzień miesiączki minus 14 dni, ciąża = 37 stopni
W ten sposób "działa" ok 30% kobiet (niekoniecznie wszystko na raz, co powyżej).

PORADNIE PRZEDMAŁŻEŃSKIE

Hej dziewczyny! mam problem potrzebuje wykres cyklu miesiączkowego do poradni. Niebawem mam ostatnie spotkanie, obiecałam sobie że bede go sumnienne robić ale cóż przeprowadzka i inne takie no nie zrobiłam czy którś z Was ma może link do jakiej strony bo szukam w necie i nie moge znaleść. Z góry dzieki.

Zaprosić dziecko na świat - część XI

Ewik2, z tego co dowiedziałam się czytając te oraz inne fora, testy owulacyjne w naszym przypadku nie działają (chyba ze względu na wahania hormonów). Szkoda na to kasy. Jeśli chodzi o mierzenie temperatury to sama nie wiem jak to jest. Czytałam, ze metoda ta jest bardzo dokładna, ale mój ginekolog podczas obserwacji cyklu powiedział, że nie do końca można jej wierzyć. Z wykresu wynikało, że nie miałam owulacji, natomiast pęcherzyk się pojawił i zniknął. Pojawił się również płyn, który wg lekarza mógł wskazywać na wystąpienie jajeczkowania. Po czasie okazało się, że nie zaszłam w ciążę. Sam lekarz też nie jest w stanie na 100% stwierdzić tylko na podstawie obserwacji USG czy owulacja była czy nie. Podobno najlepszą metodą jest zbadanie progesteronu w siódmym dniu po przewidywanej owulacji. A 100% pewność dają 2 kreski:)

Leczysz się prywatnie czy państwowo? Ja osobiście radziłabym zacząć obserwację cyklu, bo tylko w ten sposób będziesz wiedziała co tak naprawdę dzieje się z twoimi jajnikami. Ja nigdy nie miałam problemu z miesiączką i wiadomość o tym, że mam PCO i bezowulacyjne cykle była dla mnie totalnym zaskoczeniem!

Też chciałabym, żeby wpadało tutaj więcej osób:) Byłoby mi raźniej...
Pozdro

MAJOWE OWOCNE TEMPERATURKI

Eliza wloc 1 dzień cyklu liczy się od prawdziwej miesiączki, a nie od plamień!
Vala jeśli nie śpisz normalnie w nocy to nie wiem czy jest sens w ogóle tempkę mieryć.
A propos pochrzanionych wykresów. Owu mam potwierdzoną, a tempka brzydkaaa jak nie wiem. Postanowiłam już, że rozwodzę się z termometrem przynajniej na jakiś czas. Za bardzo mnie on denerwuje.

Styczniowe temperaturki

jesli cykle sa krotkie to okres tez moze byc krotki. i odwrotnie-dlugie cylkle to i dlugie i obfite miesiaczki.
badalas estrogeny? w 3 dc i okolo owu?
masz owu stwierdzona przez lekarza bo twoje wykresy troche chaotyczne sa.
cykl 23 czy 26 dniowy jest calkiem normalny choc czasem moze laczyc sie z brakiem owu.

Śnieżne temperaturki cz. 2

Ja już wcześniej zastanawiałam się nad badaniami. M.in. dlatego, ze od jakichś 8 m-cy mam skąpe miesiączki, które na dodatek zaczynają się plamieniami. Pytałam mojego doktorka o to i nawet dwóch innych, ale oni twierdzą, że to żaden problem. Badań nie zalecił żaden. Jeden tylko zrobił USG (wiadomo, kobieta), na którym też wszystko ok. Na dodatek włosków wszędzie u mnie niemało. Już mam z tym taką manię, że hej. Mój MM twierdzi, że zawsze tak miałam, ale on w końcu zna mnie dopiero 2,5 roku. A ja wiem, że kiedyś dawno tego owłosienia miałam mniej.
Zastanawiam się czy te góry na obecnym wykresie nie są spowodowane tym, że na początku cyklu łykałam sterydy (po raz pierwszy w życiu - z powodu zaostrzenia astmy).
Już zgłupiałam i nie wiem: lecieć na badania już w następnym cyklu czy może poczekać jeszcze? Ale myślę, że dam sobie na luz jeszcze jeden cykl, pomierzę tempke i pod koniec pójdę do mojego doktora, pokażę wykresy i zapytam co on na to. Wtedy ewentualnie polcę badać hormonki (mam przeczucie, że bez tego sie nie obejdzie).

Zimne Styczniowe Temperaturki II

Witam Was dziewczynki w ten zimny poranek.

ja wciaz nie mierze tempki i dobrze mi z tym....

robilam dzis drugie podejscie do badania hormonkow - tzn najpierw chcialam dostac skierowanie. ostatnia wizyte opisywalam w grudniu - totalny niewypal - pani nawet nie wiedziala czy mam tylozgiecie.
dzis poszlam do innej pani doktor - bardzo mila i sympatyczna starsza kobieta. po wprowadzeniu jej w temat (ze staramy sie 8 miesiac, ze mierze tempki, cykle sa raczej owulacyjne, bo wskazuja na to wykresy, i testy owu.) stwierdzila ze hormonow ja nie musze badac, bo sa w porzadku o czym swiadcza wlasnie wykresy, bol przed miesiaczka (tez mowi o jajeczkowaniu), wiec jedyne co moze zrobic to dac mi skierowanie dla meza do androloga, pytam czy ma zrobic badanie nasienia - nie, ze ma isc do androloga na PL Starynkiewicza (obawiam sie ze na wizyte trzeba bedzie poczekac min 2 miesiace ). zapytala tez czy mam tylozgiecie - powiedzialam ze ostatnio doktor nie byla pewna , wiec zbadala mnie i stwierdzila ze ma jeszcze jedna rade dla mnie: jako ze mam tylozgiecie III stopnia ( fajnie ze ostatnia gin nie byla pewna czy mam w ogole ) wiec po stosunku mam polezec w pozycji kolankowo-lokciowej 15 min. wszytsko mi wyrysowla i pokazala. generalnie byla mila, ale znow cel nie zostal osiagniety. chyba badanie hormonkow nie jest mi pisane...
najpierw ruszymy z mezem na badanie nasienia (pewnie do Novum) i jak bedzie cos nie tak to z tym pojdziemy do androloga.
Edka, ciesze sie ze masz wieksze szczescie u lekarzy - chciaz USG Ci zrobia, przynajmniej bedziesz wiedziala ze pekl pecherzyk.

pozdrawiam cieplutko

ania

BADANIE HORMONOW CZ.5

hej, dziękuje za odpowiedz (trochę z opużnieniem )
moje cykle po odstawieniu tabletek anty, z miesiąca na miesiąc robiły się coraz dłuższe, ( od 35 do 40 dni ), przed tabletkami miałam bardzo regularne cykle (26, 29 dni) i mogłam po obserwacji śluzu rozpoznać że zbliża sie owulacja, teraz przez cały cykl mam taki sam śluz i nie mam pojęcia czy mam owulację czy nie, i to mnie martwi. przed tabletkami miałam objawy zbliżającej sie miesiączki (ból piersi , inny śluz) a teraz nawet nie wiem kiedy mam sie jej spodziewać.
jeszce nie próbowałam mieżyć sobie temperatury,bo na razie to gubię sie w tych wykresach, ale chyba spróbuje, chociaż nie wiem jak interpretować wyniki bo moja normalna temperatura to 37,1 stopnia

Od kiedy leczenie ""na poważnie"" ??

Cytat:Cześć! czytam Wasze posty od jakiegoś czasu, ale dopiero teraz postanowilam przyłączyć sie. Mam 31 lat, mój mąż 34 i o dzidziusia staramy sie juz okolo 3 lat. Do niedawna wiedzialam tylko tyle , ze mam za malo progesteronu i cykle bezowulacyjne, lekarze robili mi usg od 10 do 15d.c i nie było, nawet na clo, duphastonie itp. Potem było podejrzenie pco , no to dawaj laparo. Okazało sie, że wszystko ok. Popatrzyli, zszyli i to na tyle. Potem jakis mądry lekarz , byłam u niego na monitoringu po clo, sparwdzał mnie do 25 d.c. i była owulacja, tylko niestety tak póżno. 2 miesiące temu czytając inne forum postanowiłam zbadac prolaktyne po obciążeniu i... wyniki po 17 x wyższy!! nareszcie cos znalazłam. Teraz 2 miesiąc zbijam norprolac 1/2 x1 i w tym m-cu wzięlam clo 2x1 i duza poprawa. Mój wykres pierwszy raz byl prawidlowy, niestey ciązy jeszcze nie ma. Ale mam nadzieje, że teraz będzie juz tylko lepiej. Może Wy mi cos jeszcze poradzicie? Troche sie rozpisalam, przepraszam jesli zanudziłam.

http://www.fertilityfriend.com/home/htt ... ndcomhomeJ



Ja mierze temperaturki i z tego co zaobserwowalam, wydaje mi sie ze mam bardzo pozno owulacje ok 22 dzien lub 23 a miesiaczki co 28 dni.
Probuje zajsc w ciaze ok 1 roku (nie mialam zadnych badan robionych) ale mysle ze owulacje mam za pozno.
Czy jest mozliwe zajsc w ciaze jak sie ma tak pozno owulacje a @ co 28 dni?
Co o tym myslicie dziewczyny?

kiedy owulacja?

Cytat:ale jednak i tak jestem zmartwiona moim cyklem, dzis tempka jeszcze bardziej mi spadla. Na FF znalazla sie ponizej linii pokrywajacej. Dziwne, ze mam wciaz tak niskie temperatury.



jeden dzień może tak być, ze spadnie, na razie nei ma sie co przejmować, z oceną cyklu trzeba poczekać do miesiączki i wtedy będzie wiadomo.

Cytat:Jak przegladam wykresy dziewczyn, zazwyczaj widze, ze po owulacji maja dosc wysokie temperatury dochodzace do 37 stopni....



Niskie temperatury nie mają znaczenia, znaczenie ma ich zmiana. U Ciebie się zmienia wiec nie ma co się martwić. Po prostu Ty masz inaczej zbudowany organizm. Są dziewczyny, które nie osiągają temperatury 36.4 wiec nie ma co sie tym martwić. Dlatego w metodach nie mówi sie o poziomie na jakim ma być temepratura, tylko o różnicy pomiędzy temperaturami. Niestety tutaj znów musze zganic ginekologów, ktrzy rozsiewają takie bzdury, ze temperatura musi wskoczyć na poziom 37 żeby był skok. No cóż....

Cytat:Czy mozliwe jest, ze ten cykl mam bezowulacyjny? I dlatego jest niski poziom progesteronu i niskie tempki???



Możliwe że jest bezowulacyjny nawet gdy tempka skacze. Jesli tak będzie, to za niedługo bedziesz miała miesiączkę. Jesli nie, to masz jeszcze ok tygodnia niepłodności.

Jesli jest ZMIANA poziomu temperatury i trwa ok 14 dni (+-2), to progrsteron jest w porządku. Niski poziom tempki nie ma znaczenia.

Proszę o interpretację cyklu w celu poczęcia dziecka

Cytat::?
ja nie bede prosic o analize wykresu, bo najchetniej cale te NPR to na smietnik



Jesli wierzyć FF to jestes w ciąży...

Moim zdaniem nie jesteś a skok miałaś w okolicach 34 dnia cyklu lub kilka dni później. Zobaczymy kiedy będzie miesiączka, i czy będzie. Jesli nie bedzie jej do 54 dnia cyklu a temperatura utrzyma się na wysokim poziomie, to jesteś w ciąży. Jesli spadnie, to moja diagnoza się sprawdzi.
Zobaczymy....

Proszę o interpretację cyklu w celu poczęcia dziecka

Dzien dobry Tom!
sprawdz prosze moje 2 wykresy. Robilam je co prwada w czerwcu i lipcu, potem zaprzestalam. Od lutego 05 staram sie o dzidze. Tempka byla mierzona regularnie o tej samej porze elektronicznym termometrem. Nie przyjmuje zadnych lekow. Przytualnka byly regularne okolo owulacji. Prosze o sprawdzenie wykresow pod wzgledem hormonow takze. Ostatnio wyszlo, ze mam bardzo wysoko prolaktyne . Pierwsze badanie 12 a po godzinie (z tabletka ) 191. Mam jeszcze jedno pytanie- czy to mozliwe, zeby wiesiolek w jakims stopniu opoznial cykle? Zawsze mialam regularne miesiaczki (ok. 29-30 dni). Odkad sie staram to cykle TROSZKE sie spoznialy, ale odkad zaczelam brac wiesiolek to cykle wydluzaly sie do 34, 37 a ostatni do 39 dni !! Zaobserwowalam, ze tak sie zaczelo dziac po braniu wiesiolka. Teraz odstawilam i zobacze co sie bedzie dzialo. Bardzo prosze o pomoc.
Pozdrawiam Ciebie i Twoja sliczna rodzine:):)

Proszę o interpretację cyklu w celu poczęcia dziecka

dzieki Tom! jesli chodzi o zarwane nocki, to od kiedy mierze tempke to w pewnym sensie zarywam. normalnie spalam ok 9-10 godzin teraz 7. ale nie jestem niewyspana o dziwo. powiedz jeszcze jek zinterpretowalbys ten wykres gdyby owu byla 12.10. jestem pewna, ze o 18.00 poczulam taki bol jakby wyskoczylo jajko. moje cykle- to chyba wazne- sa baaardzo regularne 32 dni. co o tym sadzisz...moze masz dla mnie jakies dodatkowe wskazowki i rady na przyszly cykl? a co do miesiaczki to stawiam moja glowe, ze ani dzis, ani jutro... jestem pewna!

Proszę o interpretację cyklu w celu poczęcia dziecka

Cytat:dzieki Tom! jesli chodzi o zarwane nocki, to od kiedy mierze tempke to w pewnym sensie zarywam. normalnie spalam ok 9-10 godzin teraz 7. ale nie jestem niewyspana o dziwo. powiedz jeszcze jek zinterpretowalbys ten wykres gdyby owu byla 12.10. jestem pewna, ze o 18.00 poczulam taki bol jakby wyskoczylo jajko. moje cykle- to chyba wazne- sa baaardzo regularne 32 dni. co o tym sadzisz...moze masz dla mnie jakies dodatkowe wskazowki i rady na przyszly cykl? a co do miesiaczki to stawiam moja glowe, ze ani dzis, ani jutro... jestem pewna!


Jelsi owulacja była 12 dc to masz już 15 dni po owulacji, wiec jest szansa na poczęcie jesli było współżycie 9-12 dc.

Ale skoro masz 32 dniowe cykle to owulacje masz ok. 18 cyklu, przy założeniu 14 dniowej fazy lutealnej. I to by się zgadzało z moją wczesniejsza wypowiedzią.

GRUDNIÓWECZKI 2005

powiedzial, ze ciaża może być młodsza niż przypuszczał na podstawie daty ostatniej miesiączki. ale dlaczego nie spojrzał nawet na mój wykres temperatury z tego cyklu? przecież na jego podstawie można stwierdzić z dużym prawdopodobieństwem, kiedy była owulacja. Może powinnam zmienić lekarza?

Kwietniowe testowanko

Witaj moniśka.
Mam strasznie dlugie cykle.Raz mam po 45 raz po 60 dziach, a nieraz są objawy a miesiączki brak.Skok temperatury jest ale po owulacji moja "pęturka" -temperatura trzyma sie poniżej temperatury z fazy I i nic....echo.
Moja pani doktor porobila mi w szpitalu w Poznaniu badania ogólne hormonalne i wszystko niby ok. To gdzie jest miesiaczka? Gdzie jajeczko co sie uwolnilo? Marze o dzidziusiu i mam nadzieje że wkońcu to sie spelni, ale najpierw chcialabym to jakoś wyrególować. No i wiedzieć co jest nie tak.
Powiedzmy że staramy sie od ponad roku. Mąż jest często na wyjeździe więc trudno trafić i zdaję sobie z tego sprawe. Ale mam jakiś wewnętrzny strach.
Pierwszy miesiąc mierze temperaturke.
Wcześniej odpuszczalam,mówilam sobie co ma byc to będzie. Ale mówiąc szczerze to powoli dostaje ciążowego świrka.
Nie wiem jak pokazać mój wykres? Może coś byś z niego wyczytala.

Kwietniowe testowanko

Cytat:[quote="Monika_79" napisał:
wczoraj pisałam, jakie to ja mam ładne książkowe cykle i jak ładnie rośnie u mnie temperatura , a dzisiaj proszę bardzo - jakiś spadek , nie wiem co to? Miałam zacząć brać od dziś luteinę, ale chyba zaczekam do jutra :roll: i zobaczę co z tego będzie
Monika napisz cos więcej o tym Ewelinka też pisała,że przesunęła sobie DF na 18dc tak można



Kasia chodzi o to, że kazdy progesteron (tzn. luteinę czy duphaston) należy brać zawsze po owulacji. W przeciwnym wypadku progesteron podany wcześniej może zablokować uwolnienie jajeczka. Ponieważ temperatura u mnie spadła (ale jestem raczej pewna, że owu albo juz była, albo niestety będzie to cykl bezowulacyjny ) to poczekam jeszcze do jutra z tą luteiną. Jak tak przejrzałam sobie swoje wczesniejsze wykresy, to miałam juz taki, w którym temperatura wzrosła dopiero 3 dnia po owu (miesiączka była dokładnie po 12 dniach od tej owulki), więc czekam...co ma być to będzie

Moniska trzymam za Ciebie mocno kciukasy , a cycuchy nadal Cię bolą

Styczeń miesiącem II tłustych kreseczek !!!

Wiola80 nie wiem czy ktoś już zdążył Ci odpowiedzieć na Twoje pytanie ale jeśli chodzi o wykresy to są one uzależnione nie od miesiąca kalendarzowego ale od miesiączki - wpisałaś że masz miesiączkę i system potraktował to jako pierwszy dzień cyklu

Pierniczku głowa do góry będzie dobrze

Ja czekam niecierpliwie na koniec @ - dopiero 3 dzień a już mam jej dość

Styczeń miesiącem II tłustych kreseczek !!!

Klaudi ja też nie wiedziałam, że owulka może być tak późno - dopiero z wypowiedzi Moniki zorientowałam się, że jeszcze nic straconego - bo ja już myślałam, że ten cykl mam do d....y Jak widać nasze organizmy rządzą się swoimi prawami...Może fakt, że tak wszystko staram się kontrolować, że taka przejęta tym wszystkim jestem spowodował, ze wszystko się przesunęło.

Nubiczko dzięki za podpowiedź co do dzialania FF. Nie wiedziałam, że dopiero po 3 dniu wyższych temperatur wykazuje owulkę - poprostu zdenerwowałam się, że coś jest nie tak. Teraz muszę poczekać do jutra, zmierzyć tempkę i dopiero ewentualnie sie martwić ale mam nadzieję, że będzie ok., jeśli zaś chodzi o wykres Wioli to mimo wszystko uważam, że FF prawidłowo wskazał jej dzień owólki na 14dc. taki spadek jak jest w wysokich temperaturkach jaki miała 19dc jest chyba normalny - martwiąc się swoim cyklem przejrzałam kilka wykresów i takie spadki się pojawiają - nie umiem niestety tego fachowo wyjaśnić

*renika* - trzymam mocno kciuki.... testy potrafią wychodzić dopiero po kilku dniach od planowanej miesiączki - tak przynajmniej kilka forumowiczek stwierdziło - w każdym razie jeszcze raz: trzymam mocno kciuki i informuj nas na bieżąco

Madziorka - wzajemnie, wzajemnie słoneczko

Kasiu - czekamy na wieści

Maj - miesiąc Miłości , testowanko :D POWODZENIA !!!

Hej... spokojnie... co organizm to troszkę inaczej...

Mi temperatura PRZED @ nigdy nie spadała. Dopiero 2-3 dnia miesiączki...

Tak czy inaczej w ciąży spaść nie powinna - aczkolwiek jakbyście zobaczyły mój wykres w OSTATNIM cyklu (piła zębata), w którym określenie owulacji było prawie niemożliwe to ciężko by wam było uwierzyć w ciążę... Dzidzia jednak w brzusiu jest...
Dodam, że z pół roku przed ciążą prowadziłam bardzo regularny i zdrowy tryb życia

CZY TO MOŻE BYĆ CIĄŻA?NIEPOTWIERDZONE objawy,pytania i odp.

Dzieki za wsparcie jednak dobrze ze sie wstrzymalam z tym testem i w zasadzie nie wiem po co to mierzenie temp. bo teraz zglupialam dzis rano 17 dzien po owu temp. nadal ladna 37 a zaczelam plamic. Pewnie zaraz rozkreci sie @ bo brzuch zacza bolec i plecy jak w dniu miesiaczki . Nie wiem teraz kiedy byla ta owu czy 14 dnia cyklu jak wskazal wykres ostatni dzien niskiej temperatury i sluzu czy 2 dni pozniej ?? W 2 dzien wyzsztch temperatur i sluz cremowy a jesli tak to jak mozna zaciazyc tego 16 jak jest niesprzyjajacy sluz od 2 dni?

Nie rozumiem. Mi sie wydaje ze organizm sie ze mna podroczyl i 2 dni pozniej przyszla eh...Wczoraj juz mialam nadzieje bo zawsze 2 faze mam 14 dni wyzszych a potem spada temp. na pysk i szyje i okres a tu 16 dzien i ladna wysoka, dzis 17 tez a jednak przyszla

Pozdrawiam

http://www.fertilityfriend.com/ttc/index.php

Problem i pytanie zarazem.

Cytat: Dostałam PRAWDZIWY @ i CYKL TRWAŁ 28 dni NORMALNYCH, a nie jakiś MITYCZNYCH... Bez urazy, ale chyba to ja wiem kiedy mam dostać @ ... Zawsze spodziewam się go 24 i tak też przyszedł tym razem... : )


ruda80 prawdziwy??

a wczesniej napisałas, ze jakoś dziwnie skapy był ten okres...

moje ostatnie krwawienie które wygladało na taki "skąpy okres" był krwawieniem śródcyklicznym, a owulacja nastapiła tuz po krawieniu....

naprawde bez wykresu temperatury nigdy nie masz gwarancji , ze krwawienie to prawdziwa miesiączka....

Dona dnia Pon 20:48, 27 Paź 2008, w całości zmieniany 1 raz

artykuł w świecie kobiety

Ale i tak dodają te dwa tygodnie sprzed zapłodnienia. Czyli zarodek ma 4 tygodnie, a ciąża 6 tygodni.
Ale mam wrażenie, że to tak w Polsce jest - u nas ciąża trwa 40 tygodni, a na stronach angielskojęzycznych 38. Pamiętam fantastyczny film dokumentalny osttanio był na HBO "In the womb", czyli "w łonie matki" o rozwoju dzieciaczka od poczęcia do porodu i tam ciąża miała 38 tygodni.

Poza tym z tymi długmi cyklami to wcale nie jest takie proste. Przecież nie wszystkie kobiety idą od razu na usg (zaryzukuję twierdzenie że mniejszość), pierwsze zalecane/obowiązkowe to chyba około 12 tygodnia. A wtedy już nie można stwierdzić wieku z taką dokładnością na podstawie badania.

Zresztą lekarz i tak zawsze wie lepiej :sad:
Czytałam na lmm wpisy dziewczyn, którym za wcześnie wywoływano poród, bo sie lekarz uparł, żeby od miesiączki liczyć. Fajnie, nie?
Ja pamiętam, że jak trafiłam do szpitala (niestety poronienie) to mi lekarz nie chciał wierzyc, że ciąża taka młoda, no bo ostatnia miesiączka... A jak pokazałam wykres, to patrzył, jakbym z księżyca spadła. Więc wcale nie jest tak różowo.

kajanna dnia Wto 15:06, 18 Lip 2006, w całości zmieniany 1 raz

POMOCY!!!Jak to zinterpretować?

Witam
Jestem tu 1 raz. I od samego początku proszę o pomoc w interpretacji wykresu, bo trochę zgłupiałam
1. - miesiaczka
2- miesiaczka
3- miesiaczka
4- miesiaczka
5- miesiaczka
6 - 36,0 -nic
7-35,9 - nic
8-36,1- nic
9-36,1- nic
10-35,8 - biły, gęsty
11-35,9 - mętny gesty
12-36,2 - mętny, rwacy(zakłócona)
13-36,0- jak białko jaja
14-36,0 - szklisty ciagnacy- (ból owulacyjny)
15-36,0 - białko jaja- (ból owulacyjny)
16-35,9 - Bj-- (ból owulacyjny)
17-36,1 - nic(zakłócone)
18-36,2 - mętny sucho
19-36,3 - nic
20-36,3- pojawił się znów sluz białawy i gesty
temperatura mierzona była zawsze o tej samej porze (5.20) w ustach
Mam pytanie czy dobrze mi się wydaje że od 20 dnia wieczorem jest już bezpłodność bezwzględna?? a pierwsza wyższa temp. to ta z 18 dnia? To jest mój 4 obserowany cykl. Mam cykle nieregularne. najkrótszy z tych 3 miał 26 dni, a najwcześniejsza pirwsza wyższa temp. po szczycie pojawiła się 15 dnia cyklu. Proszę o szybką odpowiedź

podpowiedzcie cos

Cytat: badam badam, ale nie wyczuwam za bardzo jej zmian, teraz wydaje mi sie ze jest uniesiona i lekko otwarta, ale nie oparłabym sie nawt w 50% na moich odczuciach....
czasami wydaje mi sie ze tuz przed miesiączka, tez jest otwarta) więc nie jest to dla mnie miarodajny objaw



Dona, u niektórych kobiet szyjka przed okresem i w czasie jest trochę rozwarta. Gdzieś ostatnio natknęłam się na stwierdzenie, że tylko po owulacji jest bardzo twarda i zamknięta, przy okresie bywa różnie.

A co do dwóch temperatur zakłóconych - zdarza się. Pisałam o tym w wątku o wykresie Niani, ale wiem, że masz tę książkę, więc podaję jeszcze raz stronę : 221

ale nie wiem czy można to stosować w Twoim przypadku.... niestety w cyklach po porodowych zupełnie ze mnie zielona trawka....

wykresy-miu miu

pisze po prostu w wątku o swoim wykresie
Co do "czy juz można" to pofolgowalismy sobie w rocznicę a to był czas płodny, więc liczyłam sie z tym, ze moge byc w ciąży. Na początku trochę sie wystraszyłam bo miałam objawy ciązy(piersi, bóle podbrzusza) ale z czasem bardzo sie ucieszylismy, ze mogę być w ciąży
I tak od wystraszenia doszliśmy do czekania by miesiączka nie przyszła. Niestety końcu przyszła ale zaczynamy starania od początku od tego cyklu. Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Zmieniła sie nam optyka gdy poczuliśmy jak dobrze by było gdyby była nas trójka Ja tam sie z tej zmiany ciesze

miu miu dnia Pią 12:17, 07 Mar 2008, w całości zmieniany 1 raz

wykres nr 2, mam racje?

zakladam nowy watek bo do starego nikt nie zajrzal w wiec tak:
jakis krotki ten cykl, a szczegolnie ta trzecia faza, nie musialam, ze tak powiem kozystac, wiec intenpretuje juz po, na spokojnie.
1-5 dc miesiaczka
6 dc 36,07 such
7. 35,92 such
8. 36,06 wilgotno
910. 35,92 wil, bj
11. 36,02 wil, bj
12. 35,92 mokro, bj
13. 35,83 mo, bj
14.. 36,03 wil troche sluzu bj
36,06 mo, bj szczyt sluzu
15. 36,32 plamienie
16. 36,39 plamienie (tylko troszeczke)
17. 36,16 bialy grudkowaty
18. 36,37
19. 36,45
20. 36,76
21. 36,55 bialawy, wl
22. ? bialawy, wl
23. 36,35 bialo rozowy, grudkowaty
24. 36,30 jw
25. 36,13 miesiaczka
mierze oralnie, stosuje rotzera
interpretacja moja 9-14 dc szostka
15,16,17 (nie wyzsza o 0,2 czekam na nastepna), 18 wyzsze temp,
18 wieczorem nieplodnosc bezwzgledna
zgadza sie? bo ciekawa jestem,
zawsze mialam cykle przynajmniej 26 dni, a ten 24, czy to mozliwe ze ta ostatnia faza taka krotka? czy cos sie dzieje, czy tak juz zawsze tylko 7 dni ?
duzo pytan, czekam na odpowiedzi za ktore z gory dziekuje

Wykres Dony- co o tym sadzicie??

Dona, a ja mam pytanie - jeśli można. Bo napisałaś na lmm, że zaszłaś w ciążę dwa miesiące po ostatniej miesiączce - czy to oznacza, że zawsze miałaś nieregularne cykle? Bo jeśli tak, to może trudności z interpretacją u Ciebie nie są spowodowane tylko okresem poporodowym, ale i innymi czynnikami? Może można by temu jakoś zaradzić?

Kurczę, chciałabym Cię pocieszyć, ale faktycznie kiepska sprawa z tym wykresem. :sad:
Jak nie ma wyraźnego skoku pokrywającego się mniej więcej ze szczytem śluzu to nigdy nie ma gwarancji, że nie pojawi się następna łatka płodnego śluzu - napisałaś, że właśnie coś takiego się stało. Może faktycznie to miesiączka się zbliża... Indeks Pearla dla Billingsa to od 1 do 30

owulacja? faza wyższych temperatur?nowy cykl?

Cytat: dodam ze od dnia wystąpeinia plamien mam silne mdłości i czuje się osłabiona, staramy się z męzem o dziecko no ale własnie interpretując wykres zaczynam się zastanawiać czy ja mam owulacje, jak wyżnaczyć faze wyższych temperatur jak na początku cyklu sa wysokie i wogóle to jesli 15 dnia była owulacja to czemu 16 spadła znowu temperatura, to jak to jest??



Na mdłości ciążowe to o wiele za wcześnie. Do terminu spodziewanej miesiączki objawy drugiej fazy cyklu bez ciąży i z ciążą są IDENTYCZNE, więc nie ma się co nakręcać. Prawdopodobnie to osłabienie wiąże się z mdłościami i ma przyczynę NIECIĄŻOWĄ.

Wyskokość temp. na początku cyklu NIE MA ZNACZENIA. Do wyznaczania początku fazy wyższych temperatur bierze się tylko sześć temperatur bezpośrednio ją poprzedzających, a nie wszystkie od początku cyklu.

I najważniejsze:
Ani testy, ani wykres nie są w stanie powiedzieć, w jakim dniu będzie owulacja! Wykres pozwala tylko PO FAKCIE powiedzieć, że owulacja była w 7-dniowym okienku i nigdy nie wiemy, w którym dniu tego okienka ona rzeczywiście była.

Nawet jak owulacja już zaszła w organizmie, to na wzrost temp. można poczekać kilka dni, bo np. ciałko żółte powoli się rozkręca albo ktoś ma małowrażliwy na progesteron ośrodek termpregulacji, który reaguje z opóźnieniem.

POMOCY!!!

mam swoj wykres w sumie jeszcze nie caly bo nie skonczylam cyklu ale nie wiem czy cos ze mna nie tak czy nie wiem , prosze pomozcie mi, bo ja nawet nie wiem czy mialam owulacje a jesli tak to kiedy?
oto dni cyklu:
1-6- miesiączka
7-8- temp.36.6, szyjka twarda nisko sluz metny bialy gesty
9-10- temp.36.6 szyjka twarda powoli miekczejaca sluz metny bialy ale bardziej ciagnacy sie
11- temp36.5 szyjka miekka otwarta sluz malo lepki, rano zauwazylam domieszke krwi
12- temp 36.4 szyjka miekka otwarta sluz polprzejrzysty rozciagliwy
13- temp 36.5 reszta tak jak w dniu poprzednim
14- temp 36.7 szyjka miekka otwarta sluz sliski mniej rozciagliwy
15- temp 36.5 szyjka troche twardniejaca ale otwarta sluz rozciagliwy prawie przezroczysty
16- temp 36.5 szyjka twarda ale otwarta sluz jak w dniu porzednim
17- temp36.5 szyjka twarda ale otwarta sluz jak w dniu poprzednim
18- temp 36.5 szyjka twarda ale otwarta sluz rozciagliwy ale bardziej bialy i rzadszy
19- temp 36.7 szyjka twarda otwarta sluz jak w dniu poprzednim
20- temp 36.8 szyjka twarda otwarta sluz bialy gesty
21- temp 36.6 tyle ze mierzona godzine wczesniej niz zwykle reszty jeszcze nie zaobserwowalam
prosze pomozcie mi bo mi w tym wykresie nic sie nie sklada w jedna calosc, temperatura po skoku sie utrzymala na wyzszym poziomie tylko dwa dni. czy cos ze mna jest nie tak? moze to dlatego ze dopiero zaczynam ale sie martwie i nie wiem jak mam to zinterpretowac.

proszę o interpretacje wykresu

proszę o interpretacja mojego cyklu:
23-03 36,6
24-03 36,4
25-03 36,6
26-03 36,5
27-03 36,5
28-03 36,4
29-03 36,3
30-03 36,2
31-03 36,4 prawdopodobna owulacja
01-04 36,2 szczyt objawu śluzu
02-04 36,4
03-04 36,6 skok temperatury
04-04 36,4
05-04 36,4
06-04 36,7
07-04 36,8
08-04 36,5

termin następnej miesiączki 13-04-2009
do tej pory regularne cykle, pierwszy cykl obserwacji. moje podejrzenie dotyczy zbyt krótkiej fazy lutealnej. Proszę o interpretacje. Z góry dziękuje.

proszę o interpretacje wykresu

Cytat:



To, co na czerwowo, to błędy merytoryczne.

1. W domowych warunkach da się co najwyżej wyznaczyć dni płodne i owulację w 7-dniowym okienku. Nie da się wyznaczyć DNIA prawdopodobniej owulacji bez bycia na USG codziennie w jej okolicach.

Testy owulacyjne są tu dośc zawodne.

2. Przy interpretacji wykresów nie szuka się SKOKÓW. Jak popatrzysz, to to 36.6 to tylko taki ząb na wykresie, czyli nic nam nie mówi. Szukamy WZROSTU temperatur, to znaczy, że patrzymy na większe fragmenty wykresu, a nie podjedyncze temperatury, i widzimy albo nie, że od pewnego momentu wszystkie temperatury przenoszą się na nieco wyższy poziom.

3. Termin miesiączki ma z wyliczeniami niewiele wspólnego, bo jej zależny od tego, kiedy w TYM CYKLU była owulacja, a nie od tego, jaką długość miały poprzednie cykle. Faza przedowulacyjna może mieć różną długość - a to wpływa na zmienną długość cykli.

4. Opisz, jak wyznaczyłaś szczyt objawu śluzu? Po ilości? Po jakości? Co się działo przez 3 dni po rzekomym dniu szczytu śluzu ze śluzem?

5. Na razie to masz potencjalne 2 wyższe temperatury 6 i 7.04, ta z 8.04 (korekta - tak właśnie się miesza, jak są daty, a nie dni cyklu) spadła pod linię podstawowową (36.6 C), więc dopiero kolejne dni nam powiedzą, czy to jest już faza wyższych temperatur czy nie.

6. Dla ułatwienia pomocy wypisuj dane według dni cyklu, a nie dat, a najlepiej nanoś obserwacje w jakimś programie on-line.

Bystra dnia Śro 12:00, 08 Kwi 2009, w całości zmieniany 1 raz

wykres

hej,
ja mam inne pytanie do dziewczyn które mierząc temperaturę zaszły w ciążę.
Czy miałyście wykres z ciągle rosnącą temperaturą w tym czasie kiedy miała być miesiączka?
Bo skoro dochodzi do zapłodnienia i nie ma miesiączki to temperatura wzrasta i pozostaje na wysokim poziomie (wg wykresów NPR)
Czy jest możliwe żeby cykl wyglądał tak jakby się nie było?
Niektóre dziewczyny mają jeszcze jakiś czas miesiączkę a są już w ciąży. Czy wtedy cykl wygląda tak jakby nigdy nic czy temperatura pozostaje wysoka?

ZAKAZ stosowania nawet NPR

Do dzieła. Termometr masz.

1. Zastanów się jaka godzina rano ci pasuje, nastaw budzik i zacznij mierzyć. Na wyrobienie nawyku potrzeba 2-4 tygodnie.

2. Obserwuj czy jest śluz przy każdej wizycie w toalecie.

3. Wydrukuj sobie kartę obserwacji.

4. Zaznacz jako pierwszy dzień cyklu pierwszy dzień ostatniej miesiączki, dni do tej pory bez obserwacji zostaw w spokoju i pod datą jutrzejszą dokonaj wpisu - rano temp., wieczorem śluzu.

5. Jak będą wątpliwości z interpretacją, to załóż wątek w NASZE WYKRESY.

Trudny początek i prośba.

Witaj!

Zaczynasz od:

1. WIEDZY - jak najszybciej zakup podręcznik, proponuję "Sztuka planowania rodziny" Roeztzera, bo nie ma nim storn poświęconych stricte ideologii. Na razie zapoznaj się z informacjami o tej metodzie tu:
http://iner.pl/?x=1

2. TERMOMETRU - kupujesz jak najszybciej, bo obserwacje trzeba zacząć prowadzić zaraz, Średnio nauka rozpoznawania sygnałów płodności trwa 3 miesiące! Termometr może być elektroniczny, ale ma pokazywać temperaturę z dwoma miejscami po przecinku (Microlife).

3. KART OBSERWACJI - możesz prowadzić wykresy w internecie albo wydrukować sobie gotowe formularze. Są na stronie INER. Nie trzeba czekać na nowy cykl - wystarczy, że odnotujesz, kiedy zaczęła się ostatnia miesiączka, nadasz daty dniom i obsrwacje będziesz wpisywać dopiero od dnia z bieżącą datą.

a co tam na Wyspach...

Mysle, ze wplyw pigulek anty na plodnosc to problem bardzo zlozony i warty przeprowadzenia badan.

Moze gdyby lekarze przed wypisaniem recepty pomysleli troche, to skutki uboczne bylyby mniejsze? Zapytanie, czy rodzinie byl rak piersi to niewiele, na pewno niewystarczajaco. Dlaczego lekarze nie informuja pacjentek, ze po zaprzestaniu przyjmowania antykow bolesne miesiaczki, niereguralne cykle, tradzik najczesciej powracaja? Czemu nie przeprowadzaja badan? To na pewno by pomoglo.

Czesto dziewczyny juz okolo 15 roku zycia zaczynaja brac pigulki, zeby "wyregulowac" cykle. A co tu regulowac, gdy organizm dopiero sie rozkreca w tej kwestii?

Wiele uzytkowniczek 28dni.pl to kobiety pragnace poczecia. Wiekszosc z nich ma tabletkowa przeszlosc i problemy. Problemy typowe w cyklach popigulkowych: niesynchronizacja objawow plodosci, cykle bezowulacyjne, krotka faza lutealna, nietypowe objawy sluzu, brak sluzu, niereguralne cykle, nieprawidlowe stezenie hormonow. No i zwykle staraja sie dosc dlugo. Oczywiscie sa i takie, ktorym szybko sie udaje, ale te naleza do mniejszosci. nie moge powiedziec na pewno, ze trudnosci zaleza od czasu brania. Po prostu czasem zdarza sie, ze po 10 latach brania ktoras zachodzi w ciaze (albo i nie) pozniej niz ta, co lykala tylko przez rok.

Wsrod starajach sie bezskutecznie sa tez i te bez tabletkowej przeszlosci. Przewaznie przyczyne mozna zidentyfikowac na podstawie wykresu - np. niedomoga lutealna i wtedy latwiej podjac jakies kroki. Po antykach jest trudniej, czasem trzeba dlugo czekac na powrot do normy. Dlatego nie jestem taka pewna, ze antykoncepcja hormonalna to proces zawsze odwracalny.

Fajnie, ze Ci sie tak szybko udalo.

cykle po pigulkach - jak bylo (jest) u Was ?

wlasnie tez cos podobnego napisalam na wykresach tylko o samych cyklach po. To moze niania tamten wykasuje, a ten sie zostawi

teraz u mnie:

1. Jak dlugo bralyscie pigulki : rok, potem przerwa 3 miesiace, potem znowu rok, przerwa jakos krocej i potem tylko 10 tabletek

2. Jakie :harmonet i 10 tabletek Valette

3. Ile cykli od odstawienia : hmmm jakis rok

4. Jak dlugie cykle od odstawienia i czy owulacyjne: praktycznie wszystkie28-30 dni, dwa jakies glupie krotkie i dlugie 47 dni, wszystkie owulacyjne
5. Cykle przed pigulkami regularne czy nieregularne? do 17 roku 28 dni jak w zegarku, potem okropnie nieregularne

6. Staracie sie o dziecko czy unikacie narazie ciazy? :unikamy jak ognia

7. Wiek : 23

Mi po pigulach sie super uregulowaly, nawet w przerwach mialam 28 dni. Niestety mam znowu okropne bole miesiaczkowe...

pomóżcie :)

Jako pierwszy dzień cyklu zapisz pierwszy dzień krwawienia i OBSERWUJ się! Mierz temperaturę zaraz po przebudzeniu przed wykonaniem jakiejkolwiek innej czynności (najlepiej codziennie o tej samej porze) i obserwuj śluz. Wszystko zapisuj. I nie licz na to, że pierwszy cykl po środkach hormonalnych będzie od razy 28-dniowy. Do wystąpienia miesiączki załóż, że każdy dzień jest potencjalnie płodny. Musisz mieć spisane swoje obserwacje, żebyśmy mogły Ci pomóc zinterpretować wykres i wyznaczyć dni płodne i niepłodne. Na oko wyliczyć się nie da. Szczególnie po hormonach.

zblizająca się @

u mnie przed okresem są takie,że rzeczywiście od połowy cyklu u mnie wszystko się zmienia:obrzmienie piersi przy czym wyczuwalne grudki po zewnętrzenej stronie piersi-czasem dwóch czasem jedej, wzdęcia brzucha(wrażenie,że pzytyłam i brzuch mi rośnie),czasem zawroty głowy się zdarzają i nudności! ale to tak jak móie w każdym miesiącu jest inaczej.W tym miesiącu już od 20 dnia cyklu(a dziś jest 24 dzień) mam takie wzdęcia brzucha oraz mam wrażenie,że mi urósł.Już mam je od 4 dnia one mi nie przechodzą...a w 20 dniu współżyłam z partnerem,i zabezpieczyliśmy się prezerwatywa.Wczoraj też był stosunek z prezrwatywą i zastaniwam się czy to ni ejst może objaw ciąży.Jeszcze chcę dodać,że w tym miesiącu popęłniłam bład w interperatacji wykresu bo płodny śluz miałam 22 dnia cyklu-w ogołę w tym miesiau miałam probelm z zaobserowaniem go! ale to tak na marginiesie-gdyby ktoś mi umiał odpowiedzieć byłabym wdzięczna.Narazie nie chce panikować bo do miesiączki jeszcze klika dni zostało.pozdrawiam serdecznie:)

zblizająca się @

cyt. kaczeniec : "Jeszcze chcę dodać,że w tym miesiącu popęłniłam bład w interperatacji wykresu bo płodny śluz miałam 22 dnia cyklu-w ogołę w tym miesiau miałam probelm z zaobserowaniem go! ale to tak na marginiesie-gdyby ktoś mi umiał odpowiedzieć byłabym wdzięczna.Narazie nie chce panikować bo do miesiączki jeszcze klika dni zostało.pozdrawiam serdecznie:)"

pisałyśmy w twoim pytaniu... może daj tam opis dzień po dniu... to powiemy dokładniej np tak :
14 dc - 36,5 sucho
15 dc - 36,4 wilg.
itd...
chętnie odpowiemy

zblizająca się @

[quote="darus"]cyt. kaczeniec : "Jeszcze chcę dodać,że w tym miesiącu popęłniłam bład w interperatacji wykresu bo płodny śluz miałam 22 dnia cyklu-w ogołę w tym miesiau miałam probelm z zaobserowaniem go! ale to tak na marginiesie-gdyby ktoś mi umiał odpowiedzieć byłabym wdzięczna.Narazie nie chce panikować bo do miesiączki jeszcze klika dni zostało.pozdrawiam serdecznie:)"

pisałyśmy w twoim pytaniu... może daj tam opis dzień po dniu... to powiemy dokładniej np tak :
14 dc - 36,5 sucho
15 dc - 36,4 wilg.
itd...
chętnie odpowiemy [/quote]

dzień 6- 36.3
dzien 7- pomiedzy 36.4 a 5
dzień 8- 36.4
dzien 9-36.3
dzien 10-36.4
dzien 11-pomiedzy 36.3 a 4
dzien 12-pomiedzy 36.3 a 4
dzien 13- pomiedzy 36.1 a 2
dzień 14- 36.2
dzien 15- 36.2
dzien 16- pomiedzy 36.4 a 5
dzien 17- 36.5
dzien 18- 36.5
dzien 19- 36.7
dzien 20- pomiedzy 36.7 a 8
dzien 21- pomiedzy 36.8 a 9
dzien 22- pomiedzy 36.8 a 9
dzien 23- 36.8
dzien 24- pomiedzy 36.8 a 9

tutaj podałam dni i tmperatury-mam nadzieje,ze to bedzie bardziej czytelniejsze:)

Jakie są objawy nadmiaru witaminy B6 i magnezu?

Cytat: To na 100% nie były temperatury zakłócone, a miesiączka się w końcu pojawiła - w 36 dniu cyklu.


hej kukułka
no to ponawiam prośbę żebyś swój cykl albo tutaj albo na priv mi podesłała, albo wyślij na adres porady@lmm.pl tam są specjaliści od interpretacji cyklu i napewno pomogą ci zinterpretować twój wykres

Pytanko o temperature

Witajcie! Od jakiegos czasu przygladam sie temu forum i postanowilam wziac w nim udzial nieco aktywniej

Mam na poczatek pytanko, bo gubie sie w moich wykresach...

Czy poowulacyjny skok temperatury musi wystapic od razu po szczycie objawu sluzu? Niestety ja u siebie bezposredniego skoku nie moge zaobserwowac i traoche mnie to martwi.

Dla przykladu, ostatni cykl:

26 dc 36.6 szczyt objawu sluzu
Dopiero 31 dc 36.9
Wyzsze tempki przez 10 dni, potem @.

Dodam ze od poczatku tego cyklu bralam Castagnus i Magnez. Mam duza bolesnosc piersi przed miesiaczka ( wrecz tworza sie zyczuwalne latwo guzki) i z nastrojem tez nie jest za ciekawie.

Co o tym sadzicie?

utrzymująca się wysoka temperatura na początku cyklu...

Witam:)
Jestem tu nowa i mam prośbę o pomoc.
Staramy się z mężem o dzidziusia od kilku miesięcy, stosuję NPR i zawsze mam książkowe wykresy temp - faza temp. niższych na poziomie 36,5-36,6, skok ok.16 d.c. do 36,8 i wyżej:) współżycie w okolicach dni płodnych, ciąży brak:(
Ostatnio zrobiłam monitoring - brak pęcherzyka dominującego (brak owulacji przy skoku temperatury jak zwykle) - lekarka zaproponowała branie clo.
Zastanawia mnie, że wyższe temperatury (36,7-37,0) utrzymują mi się nawet do 10 dnia nowego cyklu co dawałoby ok.26 dni wysokich temp. z wystąpieniem miesiączki. Czy to jest normalne? Czy może mam jakiś problem i stąd też braku owu?
Będę wdzięczna za wszelkie sugestie i z góry dziękuję

Wykres Pili - niepłodność poowulacyjna

dziewczyny prosze pomozcie. czy rozpoczela sie juz u mnie w biezacym cyklu nieplodnosc poowulacyjna??
1cd - 5 dc miesiaczka
6 dc-36.1 C
7 dc- 36,3 C
8 dc- 36,2 C zmienilam termometr ale ten tez byl wczesniej uzywany
9 dc- 36,3 C sluz bialy nierozciagliwy
10 dc- 36,3 C sluz bialy nierozciagliwy
11 dc- 36,2 C sluz bialy nierozciagliwy
12 dc- 36,2 C mokro
13 dc- 36,3 C sluz plodny
14 dc- 36,2 C sluz plodny
15 dc- 36,5 C nie widze sluzu
16 dc- 36,5 C nie widze sluzu
17 dc- 36,5 C nie widze sluzu
18dc- 36,5 C nie widze sluzu
Pragne dodac ze w tym miesiacu mialam troche stresowa pozno chodzilam spac ale to bylo w okresie przed jajeczkowaniem. czy moge juz wspolzyc?? mam jeszce jedno glupie pytanie. kochalam sie w dniach plodnych. zabespieczalismy sie prezerwatywa choc raz wszedl we mnie bez zabezpieczenia ale trwalo to jakas chwile dzisiaj czyli 18 dc od rana jest mi nie dobrze a wczoraj jadlam co popadlo mieszlam wszystko co bylo pod reka jaka jest tego przyczyna?? na objaw ciazy chyba za szybko prawda???jak myslicie??

kiedy rośnie temperaturka ??

Cytat: i u was to naprawde tak luksusowo wyglonda?
bo u mnie nie ma ani skoku ani spadku, ani w oglule nic
a ostatnio nie ma tesz termometru bo potluklam
nie ma tesz miesiączki bo mam cykle od 28 do 60 dni. po prostu bajecznie


Wiesz swego czasu też tak myślałam o swoich cyklach. Ale potem okazało się że takie rozbierzności w długości cyklu to nie jest normalne zjawisko i trzeba je leczyć . Powinnaś się wybrać do dobrego ginekologa z wykresami temperatury koniecznie. Ja tak żyłam przez kilka pierwszych lat po odkryciu NPRu. Wiedziałam tylko po pewnym czasie, że po dwóch tygoniach od skoku dostanę okres, ale wcześniej do póki nie miałam skoku temperatury to nic nie mogłam przewidzieć.
Może napisz coś więcej o swojej sytuacji to postaram ci się jeszcze coś dopisać.

A co do termometru to temat rzeka. Jestem na etapie kupna elektronicznego ale nadal sie zastanawiam nad modelem
Allunia napisz proszę jakiego używasz termometru i jak się sprawuje.

Pozdrawiam agulla mama Zuzuni,szczęśliwa posiadaczka ładnych wykresów .

początek obserwacji

Spl - to śluz płynny, taki bardzo wodnisty
Skl - to klejący się, lepki
Sz - grudkowaty, żółty
Sb - białawy, gęsty, zwykle kleisty
Sroz - rozciagliwy, przezroczysty

Śluz badam jedynie na zewnątrz, bo i tak nie umiem zupełnie określać położenia szyjki.

Jeśli chodzi o bycie typem suchym... hmm.. różnie bywa.. ponieważ mam raczej długie miesiączki (6-8 dni to standard) to często bywa tak że tuż po okresie zaczyna mi sie pojawiać jakaś wydzielina. I tak utrzymuje się przez cały czas aż się zmienia na ten śluz mniej płodny - biały, kleisty bądź bialo-żółty grudkowaty. Takich zupełnie zupełnie zupełnie suchych dni to zwykle mam max 4-5 w cyklu.

Tam na wykresie faza II była zaznaczona od 14 dnia ale to w wyniku tego, że nie do końca umiem się posługiwać tym programem do sporządzania kart i nie wiem jak przestawić te fazy, które automatycznie mi wyliczył program.

Zwykle moje cykle są w przedziale 27 - 31 dni. Ale zdarzają się też takie np 35 dniowe. A obecny cyklu dostarcza mi jeszcze więcej problemów z jego interpretacją więc gdybym mogła się też jeszcze uśmiechnąć o pomoc to byłoby super. Myślałam że podwyższona temperatura w 11,12 i 13 dc to też będzie ten taki jakiś ząb spowodowany tak naprawdę nie do końca wiadomo czym, ale patrząc na dalsze temperatury nie wiem czy to się czasem już nie zaczęła faza lutealna. Bo co z dniem 14? Czy on może będąc rzeczywiście w fazie lutealnej mieć temperaturę wyższą jedynie o 0,05 stopnia od najwyższej z szóstki? heh... trochę to wszystko skomplikowane... mam nadzieję, że kiedyś będzie dla mnie łatwiejsze do ustalania

Bardzo dziękuję za pomoc i pozdrawiam serdecznie

Brak owulacji?!

Atka, nie wiem,jak jest naprawdę, ale informacji że wzrost temp i odpowiednia wydzielina JEST dowodem na owulację, jest wiele, i to chyba nie głoszonych przez ludzi niedouczonych... Oto co znalazłam na str http://free.med.pl/wrochna/szczegol.htm#palpacja :"... wzrost temperatury w sposób pewny informuje nas, że owulacja się odbyła i we krwi pojawił się progesteron tzn., że kolejne jajeczkowanie nie jest możliwe aż do miesiączki" Domowy Kurs NPR-podręcznik str 82 : Pytanie: Czy sama obserwacja śluzu wystarcza,aby miec pewność, że jajeczkowanie już się odbyło? Odpowiedż: Nie. Tylko podwyższona temperatura ciała jest takim dowodem." Niby nie wprost to powiedziane, ale dla mnie też z tego wynikło, że te dwa uzupełniająe się objawy na 100% świadczą o odbytej owulacji... Jeśli dzolka na rację (a nie mam podstaw by sądzić, że jest inaczej ), to szkoda, że np. w w.w podręczniku nie ma o tym informacji... Dodam, że ja też miałam niezłe wykresy, a gin orzekł, że spora część z tych cykli pewnie była bezowulacyjna-stąd moje zainteresowanie cytatem.

Skąpa miesiączka

moniko!
mam ten sam problem i to od lat!na rutynowym gadaniu ginekologicznym wszystko w normie .cykle regularne,2-fazowe ( temp.nizsza niz te na standardowych wykresach).od dwoch miesiecy miewam baardzoo bolesne skurcze macicy z plamieniem ktore ciezko nazwac miesiaczka.
nie wiem czy to powazny problem medyczny czy nie ale przypuszczam ze nie ulatwia zostania mama.a mam takie plany

Oczekiwanie.....

Kasieńko, ogromnie się cieszę z Twoich dobrych wiadomości! Ja myślę, że jest wielka szansa, że u Ciebie to właśnie TEN cykl... Gorąco Ci tego życzę.

Ja też w tym miesiącu mam wykres "budzący nadzieję"... Tuż przed owulacją miałam USG i były dwa dorodne pęcherzyki, na obu jajnikach. Miały 17 i 18 mm. Rozmarzyłam się o bliźniętach... 6-go dnia po owulacji temperatura zjechała do linii podstawowej, potem znów wzrosła, a dziś - 10 dpo - znów zjechała... To prawie na pewno nie znak miesiączki, nigdy nie miałam fazy lutealnej poniżej 12 dni. Może to przypadek, a może... Prawie boję się mieć nadzieję, ale może przy bliźniętach możliwe są dwa spadki implantacyjne?.. Tak czy inaczej byłabym przeszczęśliwa, gdyby chociaz jeden spadek okazał się rzeczywiście tym implantacyjnym...

Póki co dziś po południu odbieram kolejny wynik posiewu. I niestety realistycznie podejrzewam, że jak na ten miesiąc to moje ostatnie godziny nadziei...

Trzymaj się Kasiu i dawaj znać na bieżąco.
K.

Odebrałam posiew. I pożegnałam nadzieje. 3 różne bakterie i grzyby... Chyba tylko cudem mogłoby dojść do zagnieżdżenia, a zresztą kto wie, co by się wtedy działo w czasie ciąży i jaka byłaby szansa na donoszenie... Nie wiem, co jeszcze mogę zrobić. W kwestii higieny osobistej jestem wręcz pedantyczna... To pewnie te listopadowe antybiotyki znów zaburzyły równowagę w pochwie. W dodatku wyhodowane grzyby są wrażliwe tylko na jeden lek, jakiś zupełnie egzotyczny...

Coraz poważniej myślę o adopcji. Cóż, kiedy nawet nie mamy jeszcze roku stażu małżeńskiego...

Po jakim czasie od poczęcia podnosi się temp.?

Temperatura podnosi się dokładnie tak samo, jak w każdym innym cyklu - w okolicach owulacji - czyli 1, 2,3 dni po niej, rzadziej 1 dzień przed. CZASAMI na wykresach ciążowych można zaobserwować jeszcze drugie podwyższenie temperatury - w okolicach normalnej miesiączki, jednak nie jest to regułą.

czy przed miesiaczką jest zawsze spadek temp?

jbasko, dopóki temperaturka wysoko wszystko jest możliwe, trzymam kciuki

W ostatnim cyklu po raz pierwszy mierzyłam temperaturę także w czasie @- po to, aby się przekonać, jak zachowuje się ona u mnie w tych dniach, a także po to, by mieć pewność , że do poczęcia nie doszło. U mnie spadła ona do swojego niższego poziomu dopiero ok. 7-8 dnia cyklu.

Zdarzają się przypadki, iż miesiączka się pojawia zaś temperatura nadal jest na wysokim poziomie i wtedy niewykluczona jest ciąża
Widziałam takie wykresy- miesiączka wystąpiła, ale dzięki temu, że kobieta mierzyła temperaturę i była ona nadal wysoka, w "niby" 6dc zrobiła test ciążowy , który pokazał dwie kreseczki.

owulacja bez skoku temperatury!!!!

Witam
Agula przede wszystkim to dziekuję za odzew bo myślałm że już się nie doczekam- ok.100wyświetleń 0 odpowiedzi!!!!!!!!!
Jeśli chodzi o duphaston to zażywam go w tym cyklu od 16-25dc!!. I tak brałam zawsze. Dziś wiem że owulacji nie blokuje, choć i tak ni ejestem przekonana do brania go przed owu bo wydaje mi się że zakłóca sluz płodny. No ale mój gin przepisał mi go na wyregulowanie cykli-zawsze miałam od 20 do 120dni!! Po odstawieniu miałam dostawać okres ale mój organizm się buntuje- i po odstawieniu jest owulacjia a za 14dni miesiaczka. Ale teraz mam monitorowan ecykle więc jeśli nie będzie owu to nie bede go brać.
A jeśli chodzi o wykresy-to niestety każdy z moich lekarzy zawsze uważał że to przestarzała metoda, że nie sprawdza się itp... ja wiem że oni nie mają racji, może po prostu się nie znają-ale nie będę się kłóciła.
HSG miałam w 10dc-czyli 7.04.
Przepraszam że tak się rozpisałam,
Pozdrawiam Elwira
p.s. oczywiscie załączam wykresik: http://www.fertilityfriend.com/home/kreska

I co teraz?

Mario
Podręczniki NPR zajmują się głównie analizą śluzu i temperatury plus szyjką. Te czynniki dają się po prostu obiektywnie opisać. Ale chyba każda kobieta zauważa u siebie takie indywidualne, subiektywne cechy, które są u niej charakterystyczne dla danej fazy cyklu - po prostu hormony poszczególnych faz działają na cały organizm kobiety.
Może powinnaś spróbować poobserwować swój organizm w całości.
U mnie to jest np. tak, choć śuz da się obserwować, to temperatury nie mierzę już parę lat, ponieważ zdarzają mi się delegacje, które to komplikują, ale obserwuję też inne sygnały swojego organizmu, np. ból owulacyjny, w fazie lutealnej natomiast wyraźnie przybywa mi centymetrów w pasie, piersi są napięte, włosy nie dają się ułożyć, a cera wybitnie się psuje. A na dodatek dzień bez ciasteczka jest dniem straconym.
Warto też zaangażować męża w te obserwacje. Po pewnym czasie zobaczysz będzie w stanie podać datę Twojej następnej miesiączki bez zaglądania w wykres temperatury.
I przede wszystkim życzę Ci więcej spokoju - jesteście młodym małżeństwem, przed wami całe życie i pamiętaj "Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia".

Pozdrowionka

rozbieżność NPR - 1 wykres

Tak jest to pierwszy cykl obserwowany...

a poniżej dzień o dniu:

1-4- miesiączka
5 - 36,4
6 - 36,5
7 - 36,2 - mokro, odczucie wilgotności (sex)
8 - 36,3 - mokro, odczuciw wilgotności (sex)
9 - 36,3 - uczucie śliskości naoliwienia (sex)
10- 36,3 - j.w.
11- 36,35 - j.w.
12- 36,5 - ślisko, śluz nieprzejrzysty, (sex)
13- 36,5 - j.w. (sex)
14- 36,58 - j.w.
15- 36,7 - j.w.
16- 36,7 - j.w. (sex)
17- 36,7 - j.w. (sex) - ból w podbrzuszu
18- 36,7 - j.w. - ból w podbrzuszu

przez cały ten czas, gdzie pojawiał się śluz "mętny" - było go bardzo mało...

Mam nadzieję, że to wystarczy do interpretacji mojego wykresu. Szyjki nie badam bo nie wiem czy dokładnie wiem co to znaczy miekka, twarda, zamknięta czy otwarta...

Za wszelką pomoc będę wdzięczna

Pozdrawiam!

prośba o interpretacje...

Witam serdecznie, jestem tu po raz pierwszy i bardzo cieszę sie, że jest takie miejsce gdzie mogę otrzymać poradę.
Bardzo proszę o pomoc w interpretacji mojego wykresu.
Urodzilam 19 tygodni temu przez cesarskie cięcie i w związku z tym nie mogę zajść w ciążę przez najbliższy rok.
Ważne jest dla mnie ustalenie pewnych dni niepłodnych.

Przed porodem stosowałam metodę Billingsa ale teraz mierzę również temp. ( wg. Rotzera).Dodam ,żę karmię piersia na żądanie. Jest to mój drugi cykl po porodzie (nie wiem czy poprzednia miesiączka była "prawdziwa" bo nie mierzyłam przed nia temp.)
W obecnym cyklu zauważyłam wzrost temp. ale jedna wartość była niższa więc nie mam pewności czy doszło do owulacji i czy mogę uznać te dni za niepłodne.(oczywiście dni po wzroście). Oto mój wykres (terminologia wg.Rotzera) temp. mierzę rektalnie 5.30-6.30, szyjki nie badam co dzień (dopiero się uczę).

14 d.c 36.4 /s-żt/ (byłam nieco przeziębiona)
15 d.c 36.5 /s-bj/
16 d.c 36.3 /s-bj/
17 d.c 36.35 /s-bj ale małe ilości/
18 d.c 36.2 /s-szk/
19 d.c 36.4 /ms/ (uznałam to za dzień szczytu,szyjka wyżej i otwarta)
20 d.c 36.4
21 d.c 36.6 (zaznaczyłam jako pierwszy wzrost temp)
22 d.c 36.45 (pomiar temp. bezpośrednio po karmieniu)
23 d.c 36.6
24 d.c 36.7
25 d.c 36.5 szyjka niżej
26 d.c 36.6 (dzień dzisiejszy)

dzięki za wszelka pomoc ) i mam pytanie czy dalej mierzyć temp?

Plemniki a okres płodnosci

Do Kajanny
Domowy Poradnik Medyczny pod redakcją doktora Kazimierza Janickiego PZWL podaje 48 godzin życia plemników. Jajo żyje od kilku do kilkunastu wg tego samego źródla.
A dane o podójnej owulacji są z Newsweeka z 2003 r.

W Newsweek'u (nr. 30/03, str 67) ukazał się artykuł: Zaskakujaca natura. W artykule tym dowiadujemy się, że po przeprowadzonych badaniach, okazało się - iż tylko 50 kobiet owulowało zgodnie z tym, co piszą podreczniki medycyny, czyli raz w miesiacu. Pozostale jajeczkowały kilkakrotnie. Niektóre kobiety mogą owulować kilka razy w miesiącu - ustalił kanadyjski zespół uczonych pod kierunkiem dr. Rogera Piersona z Reproductive Biology Research Unit z Uniwersytetu Saskatchewan. Naukowcy codziennie przez miesiąc robili USG 63 paniom. Tak wiem, że nprowcy skrytykowali te ustalenia bo podważa to zalozenia npr-u czyli bezpieczną III fazę. Ja tam się wtedy nie interesowalam tym za bardzo ale na artykul zwrócila mi uwage koleżanka, która byla pewna że nie wspólżyla w I fazie, która wyliczyla sobie owulację wg metod i zaszla w ciążę dokladnie przed spodziewaną miesiączką. Miala owszem lekkie objawy ale skladala to na karb zbliżającej się miesiączki i byla pewna że poprawnie wyznaczyla owulację. Wspólzycie w tym cyklu mialo miejsce tylko wtedy. Oczywiście powiedziano jej, że źle sobie coś obserwowala kiedy przedstawila wykres.

Plemniki a okres płodnosci

Cytat: koleżanka, która byla pewna że nie wspólżyla w I fazie, która wyliczyla sobie owulację wg metod i zaszla w ciążę dokladnie przed spodziewaną miesiączką. Miala owszem lekkie objawy ale skladala to na karb zbliżającej się miesiączki i byla pewna że poprawnie wyznaczyla owulację. Wspólzycie w tym cyklu mialo miejsce tylko wtedy. Oczywiście powiedziano jej, że źle sobie coś obserwowala kiedy przedstawila wykres.



Jakie miala "lekkie objawy"?? Co mialas na mysli, to pisząc?

Czy mozesz za zgoda kolezanki przedstawic ten wykres?

Współżycie po porodzie

Witam,

Wracam tutaj po jakimś czasie i chciałbym nawiązać do mojego poprzedniego posta. Od porodu minęło już pół roku. Dla nas to bardzo dużo ale w sprawie naszego współżycia nic się w zasadzie nie znieniło. Żona już nie karmi piersią, pokarm się skończył z chwilą pojawienia się miesiączki. Mieliśmy nadzieję, że może teraz będzie inaczej. Rzeczywiście było, przez 2 ostatnie dni miesiączki. Na marginesie, pierwszy normalny cykl po porodzie trwał 35 dni, teraz jest 2gi. Z wykresu teperatury nic nie wynika, nie można jednoznacznie określić fazy 1, 2 itdJednak i tak normale wspóżycie nie jest dla żony tak przyjemne jak np pieszczoty nazwijmy to manualne. martwi to nas bardzo a ja ososbiście chyba zaczynam już tracić nadzieję, że będzie jeszcze dobrze. Pozdrawiam Tomek

ja też mam problem - dziwny cykl...

mam jeszcze tylko jedno pytanko. Po zakończonej miesiączce ok 2 mam suche a później pojawia się śluz taki rzadki białawo-żółty właściwie wygląda jak biały zmieszany z przeźroczystym i tak jest kilka dni jak mam to interpretować jako przejrzysty czyli płodny czy jako mniej płodny (bo jest tam biały)? Po takim mieszanym śluzie ma przez ok 3 dni do dnia szczytu zupełnie przeźroczysty w takim przypadku sprawa jest jasna ale ten pierwszy jest dla mnie skomplikowany. Poza tym nie wiem ile dni przed owulacją czyli po zakończonej miesiączce mogę uznać za bezpieczne. dokładnie cykle obserwuję i rysuję wykresy od grudnia 2007 więc nie mogę za pomocą jednej z metod określić w ciągu zaobserwowanych 12 najwcześniejszy dzień skoku temp - 7 bo mam ich na razie tylko 3 cykle. jednak zawsze zaznaczałam w kalendarzyku zwykłym pierwszy dzień miesiączki w danym miesiącu i pierwszy dzień miesiączki w następnym i od stycznia 2007 czyli min cykli najkrótszy to 29 dni. Czyli mogę uznać że 9 dzień po okresie jest dla mnie jeszcze dniem bezpiecznym? Czy mogę np szaleć do 10? np gdyby owulacja miała miejsce 14 dnia to do 10 można by? licząc tak że plemniki żyją ok 3 - 4 dni? Choć w sumie 10 dzień to jednak ryzyko.

pomoc w interpretacji

Termometrem owalacyjnym który mam mierzy się od 3-4 min w ustach, w pochwie i odbycie 2-3min.
A co do temp. - to ssaki mają stałą więc tak sobie myślę, że temperatura na zewntąrz ciała czy skóry- czy jest gorąca czy chłodna nie wpływa ( może minimalnie ale na pewno nie o kilka kresek) na ogólną temperaturę.

A co wykresu, wiem, jest bardzo dziwny . No i teraz nie wiem co zrobić....wszystko wskazuje na to, że jest faza III- stała wydzielina kremowa, pozostawiająca żółty ślad na biezliźnie, obrzęk pięrsi ( nie aż taki silny jak w zeszłym cyklu ale jest), no i te wyższe temperatury które nie są niestety jednoznaczne z powodu jednoczesnych spadków.
W środę lecimy w podróż poślubną....no i nie wiem czy można ryzykować ( bo dzidzi to bardzo chcę ale troszkę póżniej ) czy w ogóle się powstrzymać....tylko, że potem znów będzie miesiączka ( 28-29-gdyby była tak jak zawsze) ....no i faza płodna- i to wszytsko podczas podróży

Sagitta co radzisz

prosze o interpretacje ...

Sabina, owulacji cały czas na pewno nie było, bo ją potwierdza tylko wyraźny skok temperatury, a Twój wykres jest nadal płaski.

Są dwie możliwości -

1. organizm robi kolejne podejście do owulacji (na co wskazuje wysoka szyjka+ lekki ból w podbrzuszu)

2. pęcherzyk nie pękł (druga możliwość zaistnienia lekkiego bólu w podbrzuszu, takie pęcherzyki są zwykle ok. 3- 4cm w USG) i będzie to cykl bezowulacyjny, ale to okaże się dopiero w momencie wystąpienia miesiączki.

Ja bym radziła na razie spokojnie poczekać, bo po tabletkach takie cykle z opóźnioną owulacją bądź tez bezowulacyjne nie są niczym zaskakującym. Organizm musi mieć czas, aby dojść do siebie i trochę to trwa.

prosze o pomoc w interpretacji

Mam jeszcze jedno pytanie odnosnie mojego wykresu. 26 dc temperatura spadla mi do pozimu linii podstawowej 36,60, spodziewalam sie miesiaczki, bo w poprzednim cyklu faza lutealna trwala 13 dni, a to byl juz 14 dzien. No ale przez caly dzien pojawilo sie tylko malutkie bezowe plamienie. Dopiero nastepnego dnia (dzisiaj) przy temp. 36,60 dostalam okresu. Czy mam sie sugerowac, ze faza lutealna jest stala i ten 14 dzien z nikym plamieniem to byl juz poczatek nowego cyklu? Czy byl to ostatni dzien cyklu poprzedniego? Pozdrawiam serdecznie!

Oczekiwanie - rok 2007

Dziewczyny od kilku cykli coś mnie niepokoi. Opiszę Wam 4 ostatnie cykle, łącznie z obecnym:

kwiecień/maj - delikatne plamienie pojawia się w 19 dc i utrzymuje przez 8 dni (przypomina początek miesiączki, ale nie chce się rozkręcić), lekarz twierdzi, że czasem tak się zdarza i zaleca mi luteine 3x3 dziennie i po dwóch dniach przychodzi @ [zaznaczam, że te plamienie pojawia się bezpośrednio po tygodniowym pobycie w górach, więc cykl miał prawo troszkę zwariować]

maj/czerwiec - w miarę normalnie, aczkolwiek cykl jest, jak na mnie krótki [26 dni], ale znowu może być przez pobyt w górach od 24 dc

czerwiec/lipiec - w 22 dc znowu to samo dziwne plamienie, zwiastujące @, ale nic się z niego nie wykluwa, więc powtarzam zabawę z luteiną 3x3 dni i po dwóch dniach jest @ [może źle zrobiłam biorąc tą luteinę bez konsultacji ]

lipiec - od wczoraj, tj. 15 dc znowu to samo, leciutkie plamienie, wyglądające jak początek @....

Czy któraś z Was może mi coś rozjaśnić w głowie? A może powinnam od razu dzwonić do swojego gina i się nie zastanawiać?

Nie sądzę, aby to było plamienie około owulacyjne, bo nie wskazuje na to ani tempka, ani śluz. Wydaje mi się, że dni płodne już za mną, ale ponieważ ciągle się siebie uczę to może źle coś interpretuję.
Gdyby ktoś chciał zerkną na wykresy to ich obraz jest tutaj: http://28dni.pl/joangot

Oczekiwanie - rok 2007

ok znajde inny sposob- napisze normalnie, chociaz z wykresem byloby latwiej

1. 36,7 miesiaczka
2. 36,6 miesiaczka
3. miesiaczka
4. 37,3 miesiaczka
5. 36,7
6. 36,7 plamienie
7. 36,7 plamienie
8. 36,5 plamienie
9. 36,5
10. 36,5
11. 36.4
12. 36,5
13. 36,7
14. 36,7
15. 36,8
16. 36,8
17. 36,7
18. 36,7
19. 36,9
20. 36,9
21. 36,9

i co o tym myslicie?? bo wczesniej program policzyl ze owu byla 12 dnia cyklu i ze wczoraj byl 8 dzien wyzszych temp a myslalam ze dzisiejsza bedzie 9 dniem wyzszych temp

a tymczasem program sie rozmyslil i dzisiaj zrobil, ze owu byla niby 18 dnia cyklu a dzisiaj jest 3 dzien wyzszych temp...........

prosze wypowiedzcie sie cos na ten temat

tym bardziej jest to dla mnie dziwne, bo ok 12 mialam bole jajnikow itp i wiecej sluzu a teraz nie mialam juz wcale nic..................

Czy powinnam się bać - krótka faza luteralna

Powoli robię się przerażona. Scenariusz się powtarza. Mam bardzo długa pierwszą fazę (której nie ufam jeśli chodzi o pewność niepłodności) II chyba w normie i III krótką ;-( Nie wiem czy powinnam coś z tym zrobić, boję się że nie będę mogła być mamą z powodu zbyt krótkiej trzeciej fazy.
A to wykres:
1 @
2 @
3 @ śluz nie rozciągliwy (mam się nim martwić ?)
4 @
5 @
6 @
7 nic nie czuje, 36,6
8 śluz biały, z grudkami ale rozciągliwy (chyba nie płodny?) 36,85
9 nic nie czuje, 36,55
10 śluz taki jak dnia 8; 36,7
11 śluz rozciągliwy, żółty (czy jest on płodny?) 36,4 ///6
12 śluz jak woda(?), mokro ale nie widzę śluzu samego w sobie, 36,6 ///5
13 śluz jak białko, 36,8 ///4
14 śluz jak białko, ból piersi, 36,65 ///3
15 śluz jak białko 36,6 (dzień szczytu?) ///2
16 śluz niepłodny, nie zmierzyłam temp. ///1
17 śluz nie rozciągliwy, uczucie mokrości na zewnątrz 37.0 – pierwsza temp wyższa
18 śluz nie rozciągliwy, 37,0 druga temp wyższa
19 śluz nie rozciągliwy 37,5 trzecia temp wyższa
20 – pewna niepłodność

miesiączki spodziewam się koło 28 dnia.
Znakiem [size=9]///1[/size] itd. Oznaczam owulację wg Roetzera - odliczanie 6 dni od pierwszej wyższej temp.
Do kąd moge liczyć swoją niepłodność na początku cyklu czy założyc 6 dni czy więcej można
Czy powinnam coś zrobić z tą krótką III fazą

Wpływ leków typu Controloc na cykl kobiety

Witam,

Czy ktoś wie coś na temat ewentualnego wpływu leków takich jak Controloc (stosowany przy chorobie wrzodowej i chorobie refluksowej przełyku) na cykl miesiączkowy? Czy mogą one hamować owulację? Zaczęłam niedawno prowadzić obserwację swojego cyklu, ale wykres temperatury wychodzi mi zupełnie jakiś dziwny. Podejrzewam, że sporą zasługa może być mój brak doświadczenia, ale zastanawiam sie na ile przyjmowany przez mnie specyfik może mieć wpływ na wyniki.

Z góry dziękuję za pomoc

NPR i trudności

Nasze współżycie niestety jest bardzo rzadkie. Powodów wiele.
1. bardo nieregularne cykle miesiączkowe od 16 do 50 dni.
2. bardzo niewyraźne objawy śluzowe i szyjkowe
3. wykresy temperaturowe to na przemian 4 dni wyższej temperatury, 3 niższej i tak co najmniej przez 3 tygodnie (chyba, że trafi się ten krótszy cykl).
W takich warunkach nie da się próbować współżycia w I fazie. A powstrzymywanie się jest bardzo trudne. Zwykle mężczyzna ma z tym kłopoty a u nas bardziej cierpi z tego powodu właśnie żona. Jest mi tak bardzo smutno, że nie mogę jej dać w tym czasie tego, czego tak bardzo pragnie.
Niestety, gdy już doczekamy do fazy poowulacyjnej (czasami udaje się to stwierdzić, z tym że najczęściej się okazuje, ze to zaledwie kilka dni przed menstruacją) to wtedy żona przestaje zupełnie tego chcieć. Jest oziębła, zmęczona, apatyczna, najchętniej wszystko by przespała. Najczęściej próby rozbudzenia jej nie dają efektu a kończą się u mnie "brakiem męskości" i luż nie ma o czym mówić.
Jak już nawet do czegoś dojdzie to u mnie są problemy z odpowiednim wydłużeniem okresu współżycia bo napięcie zbyt duże po tak długiej przerwie, a żonę trudno doprowadzić w tym stanie do wymarzonego stanu rozkoszy.
Jak widzicie same problemy. Myślę, że nikt nie jest tu w stanie udzielić jakiejś pomocy, czy rady. Piszę bo chciałbym się dowiedzieć czy wiele ludzi ma takie problemy.
I jeszcze prośba. Jestem poważnym facetem i jeżeli ktośby miał pisać głupoty to niech lepiej nic nie pisze

Wojtek St

zanik miesiączki-pilne

Jak widać redakcja spełniła moją prośbę i zamieściła zdjęcia mojego cyklu. Jeszcze raz podziękowania dla redakcji za pomoc .
Na pierwszym zdjęciu jest widok mojego wykresu.
Na drugim tabelka z opisami (niestety częściowymi) poczynając od miesiączki.
Na trzecim dalsza część tabelki.
Na czwartym również druga część tabelki ale z bardziej widocznymi uwagami.
Na piątym to samo co w czwartym tylko początek tabelki.
Niestety nie wszystkie uwagi są widoczne ale ogólne rozeznanie jest. Połaczywszy zdjęcia i mój opis obraz mojego cyklu myślę,że jest w miarę klarowny.

pomoc w interpretacji

pół roku temu urodziłam trzecie dziecko. karmię piersią, ale zaczęłam już wprowadzać stałe pokarmy. jestem w 27 dniu pierwszego cyklu po porodzie. od pięciu dni mam odczucie suchości (w pochwie, ale też w ustach i w nosie -- nie wiem, czy ma to jakieś znaczenie), śluz jest lepki (zwarzony), dodatkowo zaobserwowałam zasinienie przedsionka pochwy -- gin. powiedział mi kiedyś, że to oznaka ciąży albo nadchodzącej miesiączki (progesteron?), a w ciąży nie jestem na pewno:-))
problem w wykresie temperatury: skacze raz w górę, raz w dół

8 dc 36,6 sucho
9dc 36,5 wilgotno
10 dc 36,7 (wieczorem poprzedniego dnia łyk -- doslownie -- nalewki) wilg.
11 dc 36,6 mokro
12 dc 36,1 (ale musiałam drugi raz włączyć termometr) mokro
13 dc 36,5 (mierzone po 3 godz. snu, poprzednie po 4) wilg
14 dc 36,5 wilg
15 i 16 dc 36,6 (ale mierzone po 2 godz. snu) sucho
17 dc 36,1 (po 2,5 godz. snu) sucho
18 dc 36,8 wilg
19 dc 36,7 wilg
20 dc 36,8 sucho ale w śluzie pojawiła się krew
21 dc 36, 4 sucho, jeszcze trochę krwi
22 dc 36, 8 sucho
23 dc 36,8 (po 2,5 godz. snu) sucho
24 dc 36,9 (też) sucho
25 dc 36,9 sucho
26 dc 36,8 sucho
27 dc 36,9 sucho

czy to już faza wyższych temperatur? czy owulacja mogła mieć miejsce wtedy, gdy było mokro, czy wtedy, gdy pojawiła się krew?
bardzo proszę o pomoc!

Jak to jest po kolejnym porodzie?

Proszę Was o pomoc, bo ja nie mam doświadczenia.Syn ma teraz 9 msc, karmie go piersia i dokarmiam -jeszcze nie mam miesiaczki, czasem jakies oznaki płodnosci sie ukazuja.Po pierwszym porodzie okres wrocil po 7 msc, a pełna płodnosc po 14 msc (owulacje), z tym, że wykresy po tych 7 msc były takie "skaczące", a śluz pojawiał się i znikał. Czy po drugim porodzie jest podobnie jak po pierwszym, czy tez płodnosc moze wczesniej wrocic? Jakos sie zdenerwowalam, bo martwi mnie, że jeszcze nie mam okresu. Temperatury nie mierze troche z lenistwa, a troche dlatego ze bazuje na szyjce i sluzie. Nie mam pojecia czy dobrze interpretuje sluz.Ostatnio zobaczylam w książce, że śluz lepki (niepłodny) tez się trochę rozciąga do 2 cm, a ja zawsze myślałam, że jeśli choć trochę się rozciąga to już jest płodny. I tak ostatnio: szyjka bez zmian, śluz taki "kruszący"się i nie sprawdziłam śluzu z samego ujścia. Było współżycie i następnego dnia sięgam do szyjki (nie wiem czemu) a tam śluz rozciągliwy! I co ? Pozostałość nasienia, czy nagle pojawił się śluz płodny? Strasznie się denerwuję, chociaż pamiętam , że po pierwszym porodzie często pojawiał się śluz płodny i właściwie ignorowałam to a współżycie w tym okresie nie zaowocowało dzieciątkiem.Wręcz przeciwnie, mieliśmy problemy z drugim poczęciem, bo udało się to dopiero w 4.cyklu owulacyjnym.Powiedzcie mi coś krzepiącego bo zwariuję. Może ktoś ma doświadczenie po kilku porodach?

Jak to jest po kolejnym porodzie?

Witam serdecznie

Z mojego doświadczenia wynika, że nie ma reguły, jeśli chodzi o powrót miesiączki po porodzie. Urodziłam 5 dzieci, wszystkie intensywnie karmiłam. Pierwsza miesiączka wracała odpowiednio po 9 m-cach; 3 m-cach; po trzecim dziecku nie zdążyła wrócić, bo po 8 m-cach zaszłam w ciążę; po roku; i po 14 m-cach. Poczyniłam ciekawą obserwację, że w ciążę zachodziłam zaraz po zakończeniu karmienia (poza 2. ciążą, kiedy karmiłam do 4 m-ca). Przypuszczam więc, że albo były to cykle bezowulacyjne, albo faza lutealna była zbyt krótka. Nie mogę mieć pewności, ponieważ nie mierzyłam dotąd temperatury; zaczęłam to robić dopiero po ostatnim porodzie, kiedy stwierdziliśmy z mężem, że jesteśmy w komplecie. Z moich aktualnych wykresów wynika, że faza lutealna jest krótka - max 8 dni, więc w razie poczęcia ciąża prawdopodobnie by się nie utrzymała.
Pozdrawiam
Martyna5

Urządzenia wspomagające npr

Bioself działa podobnie do termometru, z tą różnicą, że ma wbudowany komputerek, który pomaga określić, w jakiej fazie cyklu się znajdujemy.
Polega to na tym, że w pierwszy dzień miesiączki wciska się przycisk informujący o rozpoczętej @. Urządzenie na podstawie zgromadzonych danych o długości cyklu i temperaturach informuje nas o dniach najbardziej płodnych (mrugająca czerwona dioda) i mniej płodnych (stale świecąca czerwona dioda) oraz o dniach bezpłodnych (zielona dioda). Przy pierwszych cyklach więcej pewnie jest tych dni mrugających na czerwono lub świecących stale, bo urzadzenie się "uczy". ja nanosiłam temperetury na wykresy i poszczególne fazy, o których informowały mnie diody pokrywały się z tym, co potrafiłam zaobserwować sama na podstawie obserwacji śluzu, interpretacji wykresu i obserwacji szyjki macicy (tu jeszcze się uczę).
Ważne jest, by pomiaru dokonywać o tej samej porze. Producent pisze, że możliwe jest odchylenie o 1-1,5 godziny, ale ja dokonywałam pomiaru o tej samej porze.
W chwili obecnej....jestem w ciąży, gdyż mocno przytulaliśmy się z mężem w dni, kiedy mrugało do nas czerwone oko

Wykres po łyżeczkowaniu

Tak sobie zaglądam i nawet się ucieszyłam że ktos miał (ElaR) miał zwariowany wykres. Ja poroniłam 18 maja (wcześniej pewnie ale łyżeczkowanie miałam w ten dzień). Dwa miesiące miałam krwawienie, plamienie i cuda wianki. 10 lipca miałam pierwszy dzień ostatnij normalnej miesiączki i się już nastawiłam na mierzenie temperatury i nie odwiedzanie lekarza . Beta Hcg w końcu bylo na początku lipca w normie. Mierzę temepraturę i oczom nie wierzę bo nigdy takiegopięknego cyklu nie miałam. Wzrost i poziom wyższy utrzymujący się na wysokości 37,1 stopni. No i już sobie myślałam - coś się święci )) a tu dziś 36,9 - niby nie tak mało ale... chyba miesiączka się zbliża. Pewnie następna lekcja pokory i ufności aby nie planowała i nic nie robiła według swoich planów. Choć to trudne... Ale... jeszcze miesiączki co prawda nie mam - hihiihiii... Czekamy dalej i mierzymy temperaturke....

cykl bezowulacyjny? pomóżcie mi to rozszyfrować...

Witam:)Mam podobny problem.Od roku mierze temp(NPR) i zawsze obserwowałam u siebie dwufazowy wykres temp,wyrazny skok i f.lutealna 11-13dni.W tym cyklu jest inaczej..Ostania miesiączka zaczęła sie 1grudnia,dzis jest mój 30dc i ciagle brak skoku(cykle 30dniowe).W 14 i 15dc miałam poraz pierwszy w życiu krwawienie(2dniowe,mniej obfite niz miesiączka).W drugim dniu krwawienia byłam u ginekologa,mialam usg i lekarz stwierdził,ze prawdopodobnie jest to krwawienie owulacyjne,ze sa pęcherzyki(niestety niewiem jakiej wielkości)i,ze z cała pewnościa nie jest to okres.Od tego krwawienia minęly 2tyg a temp ciagle na nizszym poziomie i teraz moje pyt...czy ten cykl mam uznac za bezowulacyjny,czy cykl sie wydłuży i temperatura w koncu wzrosnie.Wczoraj 29dc temp sie podniosla o 4kreski z 36,2st na 36,6st(myslalam,ze to juz skok),ale dzis (30dc)temp spadla o 3kreski na 36,3.Dzis mam miec planowo @,ale narazie nic tego nie zapowiada.O dziecko staramy sie z mężem juz 2,5roku:(

Oczekiwanie - rok 2008

O jej Kacha strasznie dziwna ta miesiączka. Może miałaś w tym cyklu problemy w fazie lutealnej, bo pojawiło się krwawienie z wyższą temperaturą? A ile zwykle trwa u Ciebie ta faza?

Kaskasto witaj wśród oczekujących (niestety nie na narodziny, a na poczęcie). Dziś się zastanawiałam nad pewnym problemem i Ciebie zapytam o to - jako że jesteś już mamusią. Czy jest jakaś zależnoś u jednej kobiety w szybkości zachodzenia w ciążę? Tzn. czy jeśli ktoś szybko zaszedł w pierwszą ciążę, to powinien szybko zajśc w kolejne. Albo jeśli kobieta się stara np. 6 miesięcy, to kolejna dzidzia pojawi się mniej więcej po pół roku?

Katarzynkas ja niestety czekam na @. Dziś spadła mi tempka. Więc za tydzień czeka mnie kolejna dawka WZW. Niestety mam krótkie cykle i krótką lutealną mimo duphastonu. Strasznie to wszystko trudne ... Szczepionkę miałam brac ok. 1-3 listopada w czasie miesiączki, a miesiączka już w poniedziałek. Trochę mnie te moje spadki pod koniec cyklu zastanawiają. Później jak znajdę chwilę, wklepię tu swój wykres.

Buziaki dla wszystkich.

Czy duphaston blokuje owulację?

Witam,
mam bardzo nieregularne i długie cykle. Wczoraj lekarz przepisał mi bromergon i duphaston- i to mnie niepokoi. Mam go brać od 16-25dc. Ja jednak mam długie cykle i ostatnio np.owulacja była w 38dc. Lakarz mówi że duphaston ma zadbać aby sluzówka cały czas się odnawiała, i trochę nauczyć oragnizm regularności. Ale co z moją owulacją??Bo przeciez nie chodzi o to aby miesiączki były jak w zegarku tylko aby występowało jajeczkowanie. Wiem że powinnam ufać lekarzowi-ale ja bardzo pragnę mieć dziecko, i troche się obawiam...czy oby przesłankami lekarza nie było po prostu wyregulowanie cyklu!!! Nie mieszkam w dużym mieście więc nie mam za bardzo możliwości znalezienia naprawdę dobrego gin. Dodam że obecny nawet nie chce patrzeć na moje wykresy temperatury....
bardzo prosze o pomoc-może ktoś wie jak to jest naprawdę z tym duphastonem-niby jest bardzo popularny, ale biorą go z reguły kobiety które mają regularne cykle.
Kreska
http://www2.fertilityfriend.com/home/kreska

zaszłam w ciążę stosując npr przy karmieniu piersią

annka,
poczecie mialo miejsce w drugim cyklu, po miesiaczce. analizuje swoj wykres i probuje doszukac sie tych objawow ewentualnej plodnosci. tak jak wyzej pisalam, sluz byl nieplodny, dzien przed stosunkiem "białawy,ciągnacy", w dniu stosunku znow "białawy, rwący" i dzien po stosunku odczucie wilgoci bez wyraznych oznak sluzu. gdybym jeszcze raz miala takie objawy, to raz jeszcze nie wzbudziloby to moich podejrzen. ja tez duzo karmilam piersia,takze w nocy. niewiem co Ci doradzic, chyba duzo wieksza czujnosc i podejrzliwosc co do objawow sluzu. zeby kazdy sluz ktory nawet minimalnie sie zmieni traktowac podejrzliwie.tylko czy to w praktyce naprawde jest mozliwe...
Amazonka,okreslenie LAM niestety nic mi nie mowi... Prawde mowiac to trudno mi bylo stosowac regule szczytu bo objawy mojego sluzu byly praktycznie takie jak w okresie nieplodnym.nic nie wzbudzilo jakos szczegolnie moich podejrzen. kilka miesiecy temu,kiedy jeszcze nie bylo miesiaczki, zdarzyly sie dni kiedy ewentualnie mozna bylo podejrzewac owulacje i wtedy zachowalismy wstrzemiezliwosc.
nie jestem zwolenniczka antykoncepcji. mimo ze obecnie pierwszy raz w zyciu zastanawiam sie nad argumentami ze strony Kosciola i nawet podwazam ich zasadnosc, to jednak jestesmy wierzacy i widmo popelnienia grzechu jest dla nas sporym hamulcem. jesli chodzi o jej skutecznosc, to wiem ze tez zawodzi, ale w metodach naturalnych nawet male odchylenia od regul, przeoczenie czy zla interpretacja objawow, moze w kazdej chwili doprowadzic do poczecia, tak jak w przypadku karmienia. w antykoncepcji jesli zdarzy sie "wpadka" to nie z powodu naszej np. uspionej czujnosci czy zlej interpretacji o co niestety latwo w npr, nawet jesli jest sie doswiadczona w obserwacjach

Temperaturki

bolesność piersi przed okresem oznacza podwyższony poziom progesteronu, chociaż czasem bywa ze jest spowodowana zbyt wysoką prolaktyną. A temperatura nie musi spadać tak samo w każdym cyklu, często spada stopniowo, jeszcze podczas krwawienia, ale nie ma w tym jakiejś anomalii. Tak jak w każdym cyklu są różne stężenia hormonów (przekonałam sie o tym gdy swego czasu często robiłam badania hormonalne), tak i różnie te stężenia opadają co widać po tym jak zachouje się temperaturka pod koniec cyklu. Sama mam wykresy gdzie temperatura spada do linii kryjącej nawet dwa dni przed wystąpieniem krwawienia, jak i taki na którym w dniu miesiączki tempka wręcz skoczyła do góry a spadła do podstawowego poziomu dopiero podczas pierwszych dni kolejnego cyklu.

Proszę o interpretację wykresu

Chciałabym dowiedzieć sie czy mam już okres płodny.Mój wykres wygląda tak.. od 1-5d.c miesiączka tem.36,3
6-36,3
7-36,2
8-36,2
9-36,3
10-35,9
11-36,2
12-36,2
13-36,0
14-36,2
15-36,1
cykle mam 35 dniowe a temp. mierzę w ustach termometrem cyfrowym.
Od 2-ch dni pobolewa mnie brzuch a śluz mam mokry . To jest 1 miesiąc kiedy mierzę takim term. wcześniej był rtęciowy a temp. były wyższe 36,6 -36,8 .Więc jeśli ktoś może mi pomóc to bardzo proszę.
p.s.jak określa sie skoki temperatur.

drobnotorbielowate jajniki a silny ból

Cześć wszystkim, chciałam się zapytać co to są drobnotorbielowate jajniki i czy to czymś sie rózni od PCO? Pani gin powiedziala mi, że takie mam i że niektorzy gin twierdzą, że moge mieć problemy z zajściem w ciążę, ale ona ma wiele przypadków, kiedy mimo wszystko sie udalo. Dodam, że prolaktyne mam w normie, cykle długie, średnio 37-38 dni, faza lutealna najczęściej 11-12, czasami 13 dni. Byłam u lekarza, bo tuż przed miesiaczką albo w momencie jej dostawania mialam ze dwa razy bardzo silny atak bólu, az mi się słabo zrobiło, a kolezanki wezwały pogotowie. USG w normie, tylko te jajniki... Dodam, ze mam 172 cm i ważę 52 kg i chcialabym przytyć, ale nie znam jakiejś diety , jem normalnie i sie nie odchudzam. Odstawiłam herbatę i kawę, biorę regularnie magnez i falvit i jest lepiej, miesiączka mi sie skrociła do 6 dni, wczesniej mialam prawie 10, pierwsze dwa dni obfite, potem słabe, a przez reszte dni poplamianie... Aha, może ktoś zna w Krakowie dobrego gin, który zna sie na wykresach, bo moja pani gin niestety, nie bardzo...

objawy

Z całego serca życzę Ci by był to właśnie "ten" cykl.
Nie mam doświadczeń "ciążowych" , ale 5 cykli bez powodzenia, w tym 4 pierwsze z natrętnym wypatrywaniem jakiegokolwiek objawu, a nawet z pewnością, że to ciąża, tak bardzo tego pragnęłam. Nadal pragnę, ale już nie wypatruję objawów, skurczy w podbrzuszu, napięcia w piersiach, mdłości. Nie wpatruję się już tak bardzo w rodzaj śluzu. Nawet nie współżyjemy już "wg grafiku", owszem staramy się celować, ale jeśli nie mamy ochoty to wcale się już nie zmuszamy. Staram się skupić na tym by zdrowo żyć, odżywiać się, relaksować albo zajmować czymś, choćby myciem okien, byle tylko nie wpatrywać się po raz setny w wykres. Myślę też, że przyszedł już czas by zasięgnąć porady innego gin, zatem w poniedziałek się wybieram. Mam już wyniki męża, cieszę się, że idealne. Jestem w 11dc, 6go cyklu i nie będę wypatrywać objawów, bo im więcej wypatruję tym bardziej je widzę, a potem rozczarowanie, nawet łzy. W ostatnim nieudanym cyklu już nie wypatrywałam niczego i było mi jakoś lżej. Przeczucia nigdy nie miałam. Koleżanki mówiły o jednym objawie - braku miesiączki.
Powodzenia Asik i nie "umartwiaj" się za bardzo. Mam nadzieję, że Cię nie uraziłam.

wydluzony cykl po porodzie czy kolejna ciaza????!!!

Mam bardzo wazne pytanie! 3,5 miesiaca temu urodzilam synka. Po dokladnie 2 miesiacach pojawila sie pierwsza miesiaczka. Byla dosc obfita i trwala 7 dni, niestety mimo uplywu 43 dni nie pojawila sie nastepna i nie wiem, co o tym myslec. Nie robilam wykresu,bo przy ciaglych wstawaniach do malego pewnie nie byloby to miarodajne. Boje sie wiec, czy przypadkiem nie jestem w ciazy. Dodam ,ze karmie piersia, ale dokarmiam sztucznym mniej wiecej pol na pol. Co o tym myslicie? Aaa jeszcze jedno - 3 dni temu mialam niewielkie, delikatne plamienie, przypominalo to zabarwiony na brunatno sluz. Od tamtej pory ani sldu. Bede wdzieczna za wszelkie rady i podpowiedzi.

noc poslubna:D

[quote="hanskloss007pod koniec każdego cyklu, mimo prowadzenia szczegółowej obserwacji, zawsze towarzyszy mi lęk przed niezpodziewaną ciążą.[/quote]

Mi też!!!
I odbiera wszelka przyjemność fazy III. Po pierwszych paru dniach III fazy zaczynam liczyć dni do miesiaczki, martwic się, że może źle zinterpretowałam wykresy - u mnie zawsze bardzo kłopotliwe, ze względu na osłabioną odporność i bardzo częste infekcje - absurdalnie widzę juz u siebie wszystkie objawy ciąży (choć w zasadzie nie mają jeszcze prawa występować, nawet jeśli jest ciąża) i mam stale kluchę w gardle jak na egzaminie. A gdy wchodzę do łóżka z mężem, to mi się te myśli kłębią w głowie i seks po 6 latach małżeństwa przypomina noc poślubną - mąż wręcz siłą musi się wbijać

Paskudne doświadczenia
Tatusiowa

dziwny cykl

No, całe szczęście, że się z tymi temperaturkami wyjaśniło, bo już sama głupiałam - skąd się coś takiego może dziać. Więc tak:
Są dwie opcje:

1. Skoro temperatura dopiero teraz znacząco się podniosła (a te temperatury od 18 do 27 dnia cyklu są niższe niż twój normalny wyższy poziom), to krwawienie, które teraz masz nie jest miesiączką, ale krwawieniem śródcyklicznym i jednocześnie czasem największej płodności.

2. Temperatury z dni 8-12 są zakłócone (zmierzone za późno!), temperatury wyższe w ten sposób się pojawiły, a skoro nie opadły, jak zawsze, ale jeszcze rosną, to... być może jesteś w ciąży! Takie krwawienia, które wyglądają czasem jak zwykła miesiączka, mogą występować nawet do 3 miesiąca ciąży. Zaznaczam, że opieram się tylko na tym, że temeratura nie dość, że nie opadła (a piszesz, że u ciebie pod koniec cyklu opada), to jeszcze wzrosła i przepomina "trójfazowy" wykres ciążowy. Radzę teraz lub za kilka dni wykonać test, będziesz już coś wiedziała.

Tyle tylko mogę powiedzieć. Jeśli zdecydujesz się zrobić test, to napisz koniecznie, jaki wynik!!

Pozdrawiam

pomozcie sie polapac

>>Czy jesli maz przyniesie mi mala do lozka na karmienie to moge w tym czasie mierzyc temperature? <<
TAK

>>Czy jesli obudze sie za wczesnie na mierzenie temperatury to lepiej lezec w lozku (na przyklad czytajac ksiazke, ktora jest w zasiegu reki ) czy zmierzyc i dodac 0,05 stopnia na kazde 30 minut?<<
ZMIERZYĆ I NAPISAĆ O KTÓREJ MIERZONE, NIC NIE DODAWAĆ ANI NIE ODEJMOWAĆ. WAHANIA DO 0,5 GODZINY W JEDNĄ I DRUGĄ STRONĘ SĄ DOPUSZCZALNE.

>> Moje wykresy temperatury sa dosc dziwne......... Czy poziom wyzszych temperatur jest taki sam jak przed ciaza czy moze byc inny? <<
MOŻE BYĆ WYKRES SKACZĄCY, A POZIOM WYŻSZY TO POZIOM WYŻSZY , WAŻNE, ŻEBY BYŁ SKOK i TEMP UTRZYMYWAŁA SIĘ NA WYŻSZYM POZIOMIE ZGODNIE Z REGUŁAMI. JAKIM TERMOMETREM MIERZYSZ?

W CZASIE CIĄŻY SZYJKA JEST MIĘKKA, ROZPULCHNIONA.
SPOKOJNIE NIE DENERWUJ SIĘ , Z TEGO CO OPISUJESZ WYNIKA, ŻE JESTEŚ PRZED OWULACJĄ I PRZED PIERWSZĄ MIESIACZKĄ . TAK MOŻE BYĆ JESZCZE ZE 4 MIESIĄCE. NIE MA POTRZEBY ODSTAWIANIA DZIECKA OD PIERSI. JEŚLI CHCESZ TO PRZEŚLIJ CYKL DO INTERPRETACJI .
POZDROWIENIA

cykle bezowulacyjne a miesiaczka?

Mam pytanie. Na podstawie wykresu temperatur gin. stwierdzil u mnie cykle bezowulacyjne, w 28dc. dostalam ( jak sadzilam) okres. Ale tak to wygladalo tylko na pierwszy rzut oka, pojawil sie jedynie skapy sluz o kolorze brunatnym. Moje pytanie brzmi, czy w tego typu cyklach jest to normalne??? I jeszcze z innej beczki: czy jesli dochodzi do zaplodnienia, to w jajniku nadal pojwiaja sie pecherzyki, cz tez od razu nastepuje wstrzymanie ich pojawiania sie?

Czy jestem w ciąży?

Z tego co piszesz wynika, że III faza (lutealna) trwa u Ciebie 11dni. To niezbyt długo. Policz w poprzednich 3 wykresach ile trwała III faza za kazdym razem (od pierwszej wyższej temp. do miesiaczki) i porównaj z tym cyklem. Trzecia faza zawsze jest tak samo długa. U mnie np. trwa 14-15 dni - niezaleznie czy mam cykl 28-dniowy czy 43-dniowy. Nawet jeśli masz regularne cykle, to zawsze może sie zdarzyć jeden o innej długości. Jesli będziesz wiedziec ile trwa Twoja faza lutealna, to w takiej sytuacji unikniesz niepotrzebnych nerwów.

interpretacja

Cytat: No nie wiem, czy spadła, bo nie mierzyłam .
Ale teraz jest niska. Tak się zastanawiam czy to nie był przypadkiem cykl bezowulacyjny, ale z żółtym ciałkiem. I dlatego temp wzrosła, ale ta miesiaczka była taka niedokońca prawdziwa. To byłoby wyjaśnienie.
W razie co przyjełam wszystkie dni po @ za płodne.
Myślsz, ze dobrze pomyślałam? Czy przesadziłam?


Ewa, stracilaś parę dni zabawy
jesli po miesiaczce była niska to spadła. Gdyby to było środcyliczne to po nim byłaby wysoka temperatura (kr. śródcykl=płodny sluz)
po cyklu dwufazowym, a taki byl, jak pise Betsebe, nie musisz zachowywać wstrzemiężliwości. Jesli było ciałko żołte to była "owulacja", może jajeczko sie wchłonęło czy cos, ale rugiej nie będzie. Decyduje czy zaobserwowalaś śluz i potwierdził to wykres temp. ze wzrostem, u cibie tak było. To dlatego na karcie oberwacji jest rubryka "wzrost temp w poprzednim cyklu".
zapraszam do interpretacji mojego cyklu, ważą sie losy dzisiejszego wieczoru!

interpretacja cyklu

miesiączka do 5 dnia cyklu, wg mnie szczyt śluzu nastąpił dnia 17 (chociaz sluz rozciagliwy pojawil sie w dniu 19). W dniu 12 nie było żadnych zakłóceń, więc nie mam pojęcia dlaczego temperatura była taka wysoka. Kółeczka na dole to szyjka
Moje cykle zawsze były "normalne" tzn łatwe do interpretacji, tylko ten jest jakis dziwny. Nie pytam o fazę pierwszą bo w moim przypadku ona nie występuje zresztą nie podałam informacji umożliwiających jej wyznaczenie. Tempke mierzę o 7.00 w pochwie (5min) termometrem owulacyjnym.



Z góry dziękuje za pomoc.
Pozdrawiam